Konrad Ryczko, DM BOŚ

Konrad Ryczko, DM BOŚ

źródło: Forsal.pl

Ostatnie godziny handlu na polskich aktywach nie przyniosły większych zmian – złoty stabilizował się czekając na potwierdzenie wygenerowania korekty na głównej parze walutowej, podczas gdy dług podobnie jak papiery benchmarkowe nie zanotował większych zmian. W dalszym ciągu w centrum zainteresowania inwestorów pozostaje amerykański FED, gdzie rynek czeka na zaplanowane na 18 marca posiedzenie na którym doszukiwać się będzie wskazówek co do momentu rozpoczęcia podwyżek stóp w USA. Obawy przed zacieśnianiem polityki monetarnej są podstawowym czynnikiem stojącym za ostatnim rajdzie na wycenie dolara amerykańskiego.

Lokalnie jesteśmy świadkami trwającego programu QE w Europie, jednak jak dotąd przyczynił się on jedynie do wyraźnych spadków rentowności długu w Strefie Euro. Jak dotąd trudno mówić o wyraźnie pozytywnym wpływie na aktywa krajów CEE, w tym PLN, niemniej „efekt” programu będzie najprawdopodobniej postępował z czasem. W kraju natomiast mamy dość stabilną sytuację powiązaną z RPP, która dość stanowczo ogłosiła zakończenie cyklu obniżek. Ostatnie wypowiedzi członków Rady wskazują, iż opinie co do przyszłych ruchów na stopach są obecnie podzielone i prawdopodobnie w dużej mierze zależeć będą m.in. od FED oraz EBC.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. inflacji CPI za luty. Inwestorzy spodziewają się pogłębienia deflacji do -1,4% r/r wobec -1,3% r/r uprzednio. Dane te najprawdopodobniej nie będą miały jednak kluczowego wpływu na rynek, gdyż RPP wyraźnie zakomunikowała obecne zakończenie cyklu obniżek stóp procentowych. Ponadto również o godz. 14:00 poznamy wskazanie z zakresu podaży pieniądza w ujęciu M3.

Z rynkowego punktu widzenia sytuacja na USD/PLN oraz GBP/PLN nie uległa większej zmianie. Co prawda w przypadku zestawienia z funtem widoczna jest próba wygenerowania mocniejszego ruchu, jednak w dalszym ciągu oscylujemy blisko 5,87 PLN. W przypadku USD/PLN kurs pozostaje przy barierze 3,90 PLN (szczyt z 2009r.) czekają na potwierdzenie mocniejszego odbicia na eurodolarze, co pozwoli rozegrać mocniejszego PLN względem amerykańskiej waluty.