Embargo Moskwy na unijną żywność było głównym tematem środowego spotkania komisarza ds. zdrowia Vytenisa Andriukaitisa z rosyjskim ambasadorem przy Unii Władimirem Czyżowem.

Chodzi m.in. o zakaz importu unijnej wieprzowiny, który Rosja wprowadziła po wykryciu na terenie Wspólnoty ognisk afrykańskiego pomoru świń.

Bruksela próbowała przekonać władze w Moskwie, by nie sprowadzano mięsa tylko z terenów objętych chorobą, ale embargo objęło całą Unię. Z uwagi na fiasko dwustronnych rozmów sprawa trafiła do Światowej Organizacji Handlu. Na środowym spotkaniu z ambasadorem komisarz Andriukaitis wezwał Rosję, by zaczęła współpracować na rzecz znalezienia rozwiązania, które będzie zgodne z unijnym prawem i międzynarodowymi standardami.

Podobny apel komisarz wystosował w kwestii embarga na produkty rolno-spożywcze, które Rosja wprowadziła w zeszłym roku powołując się na powody fitosanitarne. Była to odpowiedź na unijne sankcje nałożone za zaangażowanie w konflikt na Ukrainie. Mimo prób niektórych krajów członkowskich, by obejść rosyjskie zakazy, Komisja Europejska deklaruje, że pracuje na rzecz ogólnounijnego rozwiązania, które obejmie wszystkie państwa. Rzecznik Kremla dał ostatnio do zrozumienia, że Moskwa mogłaby złagodzić embargo na zachodnie produkty rolne pod warunkiem, że poszczególne państwa będą inwestować w Rosji. Jak wynika z unijnych źródeł, kwestia ta nie była poruszona podczas dzisiejszych rozmów w Brukseli.

>>> Czytaj też: Putin: Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród