W ubiegłym roku sprzedaliśmy do tego państwa towary za około 60 milionów dolarów, sprowadziliśmy za blisko 7 milionów.

Ministrowi gospodarki towarzyszyła grupa biznesmenów, którzy dziś wzięli udział w Polsko-Turkmeńskim Forum Biznesowym. Janusz Piechociński mówiąc o współpracy z Turkmenistanem wymienia branże między innymi spożywczą, budowlaną, transportową i rolnictwo. Zwraca
także uwagę na przemysł tekstylny. Zaznacza, że kraj ten produkuje jedną z najlepszych przędz bawełnianych świata. Co, jak dodał, jest o tyle ważne, że w Polsce odbudowuje się przemysł odzieżowy, w znacznej mierze oparty na surowcu bawełnianym. Janusz Piechociński podkreśla poza tym, że Turkmenistan dużo sprowadza żywności. Może to być więc rynek alternatywny dla jedzenia, które sprzedawaliśmy na rynek rosyjski.

Wczoraj Janusz Piechociński z wiceprzewodniczącym rady ministrów Turkmenistanu Annamuhammedem Goczyjewem podpisał umowę o współpracy gospodarczej. "Otwieramy nowy rozdział w rozwoju naszych relacji dwustronnych" - mówił. Dodał, że "firmy z Polski i Turkmenistanu mają duży potencjał do współpracy". Na razie w tym kraju działają trzy spółki z kapitałem polskim.

Prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman zaznaczył, że Turkmenistan to kraj, który rozbudowuje infrastrukturę i który ma olbrzymie potrzeby jeżeli chodzi o budownictwo mieszkaniowe, więc nasze przedsiębiorstwa śmiało mogłyby zacząć działać na tym rynku.

Janusz Piechociński dodał, że w 2. połowie roku spodziewana jest wizyta prezydenta Turkmenistanu Gurbanguly'ego Berdimuhamedowa w Polsce. "Jeśli dobrze się do tego przygotujemy, zbudujemy odpowiedni klimat i ofertę współpracy, to wydaje się, że jesienią tego roku będziemy mieli zamknięty problem znacznej części tego wymiaru formalno-prawnego dopuszczenia do turkmeńskiego rynku" - uzupełnił. 

>>> Czytaj też: Szokująca statystyka. 20 tysięcy Polaków przepadło bez wieści