Zarys - Siedziba firmy

Zarys - Siedziba firmy (fot. zarys.pl)

źródło: Materiały Prasowe

Zarys produkuje i sprzedaje sprzęt na potrzeby lecznictwa, m.in. strzykawki, bandaże, narzędzia operacyjne, ubrania medyczne czy środki higieny. Przez 25 lat firma funkcjonowała jako Górnośląska Centrala Zaopatrzenia Medycznego Zarys, ale od dwóch miesięcy jest to już Zarys International Group. – Zmieniliśmy nazwę na krótszą i anglojęzyczną, by zwiększyć rozpoznawalność wśród klientów zagranicznych – tłumaczy prezes spółki Dariusz Socha. Tych firma pod nowym szyldem będzie szukała na Wschodzie.

– Chcemy uciekać konkurencji, dlatego zdecydowaliśmy się na kolejny kierunek ekspansji – wyjaśnia prezes. Według jego zapewnień firma jest już o krok od uzyskania pozwoleń na prowadzenie sprzedaży w Rosji i niektórych byłych republikach radzieckich. Socha przyznaje jednak, że na drodze stoi biurokracja. Według niego proces rejestracji na Wschodzie jest niesłychanie skomplikowany i długotrwały, przez co wielu potencjalnych interesantów rezygnuje z prowadzenia biznesu w tym regionie. – Ale jesteśmy świeżo po rozmowach z partnerami handlowymi w Moskwie i niebawem wybierzemy podmiot, który zarejestruje produkty Zarysu na lokalnym rynku – deklaruje szef spółki.

Pytany, czy w obecnej sytuacji gospodarczo-politycznej nie boi się wchodzić na trudny teren, przekonuje, że nie ma powodów do niepokoju. Podkreśla też, że Rosja to niejedyny rynek, na jakim chce zaistnieć. – Moskwa nie wprowadziła embarga na produkty, w których się specjalizujemy. Rosja, Kazachstan, Tadżykistan czy Kirgistan to grupa potężnych, bardzo chłonnych rynków i wierzymy, że ryzyko się opłaci – tłumaczy prezes Zarysu.

Produkty spółki trafiają już na trzy kontynenty (do 30 krajów), m.in. do Arabii Saudyjskiej i Iranu. Wraz z siatką odbiorców rosną także wyniki finansowe. W 2014 r. sprzedaż wyniosła 122 mln zł, o 14 mln więcej niż rok wcześniej. Czy w planach jest giełda? – Obecnie nie planujemy wejścia na parkiet. Skupiamy się na organicznym rozwoju – kwituje prezes Zarysu.

Dariusz Socha z branżą medyczną związany jest od lat. Zanim został prezesem Zarysu, sprawował funkcję zastępcy dyrektora ds. rozwoju w centrum medycznym GEO Medical. Pełnił też funkcję dyrektora szpitala w Gostyninie i szpitala w Limanowej oraz dyrektora finansowego w firmie Limatherm. Wcześniej doświadczenie zawodowe zbierał m.in. jako kierownik działu planowania i analiz finansowych w Maspex-Tymbark.

>>> Czytaj też: Dziki Wschód, czyli inwestycje w Rosji. Czy ekstremalne ryzyko może się opłacić?

Samego siebie Socha określa jako dobrego słuchacza, obserwatora i motywatora. Potwierdza to Michał Michalak, dyrektor zarządzający spółki Szpitale Polskie, który poznał obecnego szefa Zarysu, gdy ten kierował szpitalem w Gostyninie. – Darek to konsekwentny i zdeterminowany człowiek. Nie znam jego szczegółowych planów związanych z Rosją, ale nie zaskakuje mnie jego odwaga – tłumaczy Michalak.

Przed rozpoczęciem kariery Socha ukończył studia na Wydziale Ekonomii Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Ukończył także kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa.

W chwilach odpoczynku od wspinaczki biznesowej ucieka między prawdziwe szczyty. – Wychowywałem się na południu Polski. Z racji tego moją pasją stały się kolarstwo górskie i piesze wędrówki po górach – mówi prezes Zarysu.