Do osiągnięcia celu brakuje niewiele. Firma założona w 2010 r. opiekuje się kapitałem 28 rodzin, których łączny majątek wart jest 700 mln zł. Wspólnicy spodziewają się, że w najbliższych miesiącach pozyskają kolejnych klientów. – Realnym celem na ten rok jest miliard złotych – deklaruje Mariusz Pawlak, partner w LP Family Office. Biznesowy duet zapytany, na czym dokładnie polega „opieka nad majątkiem”, tłumaczy, że jest to nic innego jak długoterminowa walka o ochronę jego realnej wartości. W praktyce jest to głównie audyt i uporządkowanie aktywów klienta oraz zarządzanie jego inwestycjami. Dotyczy to m.in. nieruchomości czy rachunków oszczędnościowych.

Na tym młodym, jak na polskie realia, rynku wspólnicy nie są osamotnieni. Silną konkurencją są dla nich banki i kancelarie prawne. Partnerzy podkreślają jednak, że w tym biznesie wielu klientów ceni niezależność od konkretnych marek i instytucji. – Mamy pełne pole manewru i możemy wybrać dowolny produkt spełniający oczekiwania klienta. Konkurencja często ma związane ręce i w tym upatrujemy naszej szansy – twierdzi Mariusz Pawlak.

>>> Czytaj też: Jak inwestują najbogatsi ludzie świata?

Na starcie nowego biznesu wspólnicy sami nie wiedzieli, jak zdefiniować swoją działalność. Dziś do LP Family Office klienci trafiają dzięki rekomendacjom znajomych, bo coraz powszechniejsza jest świadomość użyteczności tego rodzaju usług. – Marzę o tym, by kiedyś każda zamożna rodzina w Polsce wiedziała, co to jest family office. Tak jest np. w USA – tłumaczy Rafał Lorek. Wspólnicy jako wzorcowe przykłady tego biznesu wymieniają też Wielką Brytanię, Szwajcarię, Singapur i Hongkong. Są jednocześnie świadomi, że w Polsce na dynamiczny rozwój opieki nad majątkiem trzeba będzie poczekać. Według raportu centrum badawczego WealthInsight na koniec 2012 r. aktywa rodzin powierzone wyspecjalizowanym firmom typu wealth management sięgały na całym świecie 19 bln dol.

Lorek i Pawlak to dwie różne osobowości. – Cenię szczerość w relacjach biznesowych, szczególnie w sytuacjach konfliktowych. W efekcie bywam niełatwy we współpracy – przyznaje Rafał Lorek, ale podkreśla, że ponad wszystko stawia okazywanie szacunku pracownikom. Z większym dystansem do pomyłek podchodzi Mariusz Pawlak. – Uważam, że błędy w działaniu są lepsze niż brak działań. Lubię rozmawiać z pracownikami i oczekuję od nich wielu pytań. Nie przeszkadza mi, że czasami pytają o to samo – śmieje się Pawlak.

Przed założeniem własnego biznesu wspólnicy przez lata pracowali w sektorze finansowym. Mariusz Pawlak to makler papierów wartościowych z uprawnieniami doradztwa inwestycyjnego. Przez wiele lat pracował w biurach maklerskich. Doświadczenie zdobywał m.in. w Banku Handlowym, Societe Generale Securities Polska, PKN Orlen, Polimeksie-Mostostalu i Presspublice. Obecnie jest głównym ekonomistą Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Maklerem jest także Rafał Lorek, który karierę rozpoczął rok później niż Pawlak – w 1995 r. Zaczynał podobnie jak obecny wspólnik w Banku Handlowym i Societe Generale. Następnie pracował m.in. w CAIB Investment Management, Citibanku oraz Banku Sal. Oppenheim Jr. & CIE Austria AG. Zanim na dobre wkroczył na ścieżkę kariery, ukończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie.