Prezes Poczty Polskiej, Jerzy Jóźkowiak podkreśla, że nowy sposób wynagradzania jest warunkiem dalszego rozwoju spółki. Rozmówca IAR nie sądzi, żeby firma poradziła sobie w konkursie na powszechnego operatora pocztowego bez zmian w wynagradzaniu. Podobnie jest z przyszłym debiutem giełdowym spółki. Prezes Jóźkowiak cieszy się, że zrozumieli to także związkowcy działający w firmie.

Kierownik pionu kapitału ludzkiego w Pocznie Polskiej, Sławomir Nitecki podkreśla, że nowy układ pracowniczy wejdzie w życie najwcześniej w sierpniu, a prawdopodobnie we wrześniu.

Szef „Solidarności” pracowników Poczty Polskiej, Bogumił Nowicki zaznacza, że niepodpisanie nowego układu zbiorowego narażało pracowników na utratę uprawnień. Związkowiec w rozmowie z IAR zapewnia, że większość zasad wynagradzania jest podobna do tych obowiązujących w poprzednim układzie zbiorowym pracy podpisanym w 2011 roku. Bogumił Nowicki dodaje, że podpisując układ związki zawodowe działające w Pocznie zdecydowały się na tak zwane „mniejsze zło”.

Sławomir Redmer, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Poczty także chwali porozumienie, ale zastrzega, że pracownicy mają obawy. Jego zdaniem część pracowników Poczty Polskiej martwi się, że kierownictwo spółki, wyznaczając nierealne cele będzie chciało oszczędzić na płacach, ale najbliższe lata powinny zweryfikować te obawy.

Rokrocznie Poczta Polska wydaje na płace około 3 miliardów złotych. Kierownictwo spółki deklaruje, że kwota ta nie zmniejszy się. Firma na 77 tysiącach etatów zatrudnia 82 tysiące pracowników.

>>> Czytaj też: Ryzyko strat na kredytach we frankach rośnie. Banki muszą wzmocnić kapitały