Z kraju przywiózł ich co najmniej 12.

Grenia aresztowano i ostatnią noc spędził w areszcie. Jednak nie został ukarany, bo - jak się wyraził sędzia - zaszły okoliczności łagodzące.

Kazimierz Greń wypiera się wszystkich oskarżeń. Portalowi WP.pl powiedział, że przysługuje mu pula biletów, którą chciał rozdać znajomym. Miał czekać na nich przed stadionem. Wówczas - jak twierdzi - bez powodu został aresztowany przez policję.

Jak informuje portal Irish Examiner, Greń był w składzie oficjalnej delegacji PZPN na mecz w Dublinie

Tymczasem PZPN zapewnia, że Kazimierz Greń był na meczu w Dublinie prywatnie. Rzecznik Związku Jakub Kwiatkowski powiedział IAR, że sprawa jest na razie znana tylko z mediów i wymaga wyjaśnienia. Jutro zajmie się nią także szef PZPN Zbigniew Boniek. 

>>> Czytaj też: Światowy sport zachorował na Katar. Szejkowie chcą "kupić" sojuszników w Europie?