Z raportu wynika, że podwieszana konstrukcja była źle zamontowana. Dlatego, jak mówi rzeczniczka PKP Katarzyna Mazurkiewicz, runęła na ziemię. Podczas kontroli okazało się odległości między tak zwanymi kotwami mocującymi były zbyt duże. W związku z tym prędzej, czy później wszystko miało prawo się zawalić. Sufit ma zostać naprawiony w ciągu miesiąca.

PKP zleciły też audyt wszystkich dworców, które zostały wyremontowane przed mistrzostwami Euro 2012. Badano je badano pod względem bezpieczeństwa. W sumie skontrolowano 75 obiektów. Szczególny nacisk położono na podwieszane sufity. Jednak nie wykryto żadnego zagrożenia. 

Kompleksową kontrolę przeszedł też cały Dworzec Warszawa Wschodnia. Według PKP wszystkie jego elementy, poza tym, który się zawalił, są bezpieczne dla pasażerów i pracowników. Podwieszany sufit runął w ostatni weekend. Nikomu nic się nie stało.