Od 1991 roku wielki biznes przejął kontrolę nad formalnie państwowymi zakładami przemysłowymi, czerpiąc z nich zyski. Oligarchowie, wykorzystując korupcję, ustawiają przetargi ogłaszane przez władze i otrzymują dopłaty z budżetu do nierentownych zakładów. Oligarchowie wykorzystują także swoje majątki do wpływu na polityków, między innymi, finansując partie polityczne, które później reprezentują w parlamencie ich interesy.

Teraz prezydent Petro Poroszenko zapowiada, w wywiadzie udzielonym telewizyjnej Piątce, że to się zmieni. Zaznacza, że oligarchowie muszą zacząć działać zgodnie z prawem, zasadami obowiązującymi wszystkich obywateli: płacić podatki, przejrzyście konkurować, przestrzegać prawa i nie mieć przywilejów.

W zeszłym miesiącu prezydent pozbawił stanowiska gubernatora, oligarchę Ihora Kołomojskiego. Władze starają się też odzyskać kontrolę nad UkrNaftą, którą kontroluje ten biznesmen. Proces jest jednak długi i świadomie opóźniany, według mediów, między innymi, przez najwyższych rangą członków rządu. 

>>> Czytaj też: Tajny raport: Putin rozważa "opcję bałtycką". NATO na Ukrainie oznacza wojnę