"Wiem, że dywidenda za ubiegły rok nie jest wysoka, ale dopiero przyzwyczajamy się do dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami. Chcemy się przede wszystkim dalej rozwijać, ale jednocześnie budować pewną kulturę, aby docelowo stać się spółką dywidendową. W ten sposób zarząd ma podniesioną poprzeczkę, bo zyskiem trzeba się dzielić. A podnosimy sobie poprzeczkę, by też z większą atencją patrzeć na koszty, być po bezpiecznej stronie i rosnąć, ale nie tyć" - powiedział Krupa w rozmowie z ISBnews.

Ocenił, że obecny kurs Kruka jest niedoszacowany. "W ostatnim czasie na szwedzkiej giełdzie zadebiutowała spółka z branży zarządzania wierzytelnościami. Rynek kupił akcje przy P/E na poziomie 24 przy 80 mln zł zysku, czyli z bardzo dużą premią w stosunku do nas. W ub.r. przeprowadzono również dwie transakcje w branży z udziałem funduszy private equity po wycenach wyższych niż notowania Kruka. My jesteśmy już cztery lata na giełdzie, spełniamy obietnice, a w dodatku mamy najniższe wskaźniki zadłużenia przy najwyższych wskaźnikach rentowności w swojej grupie. Dlatego Kruk zasługuje na premię wobec rynku" - wskazał prezes.

W jego ocenie, o sytuacji w europejskiej branży zarządzania wierzytelnościami będzie w najbliższych latach decydowała tendencja wśród regulatorów do skłaniania banków do większej dbałości o sprzedaż wierzytelności profesjonalnemu podmiotowi. Ważne będzie branie odpowiedzialności przez sprzedających za sposób, w jaki wierzyciel wtóry postępuje z osobami zadłużonymi. Według niego, tak jest już obecnie w USA i Wielkiej Brytanii.

"Jeżeli ta tendencja pojawi się również w części kontynentalnej Europy, to będzie należeć się premia w wycenach dla dużych firm, które są w stanie zagwarantować serwis klientów (osób zadłużonych) oczekiwany przez regulatora. Do Polski ta tendencja już dociera, a nasza strategia 'raty możliwe do spłaty' już wpisuje się w koncept  protekcjonizmu zadłużonych" - podsumował Krupa w rozmowie z ISBnews.

Kruk S.A. jest największą w Polsce firmą zarządzającą wierzytelnościami. Od 2007 roku działa w Rumunii, gdzie także jest liderem rynku. Od listopada 2011 roku Kruk działa w Czechach, od sierpnia 2012 roku na Słowacji, a od sierpnia 2014 roku w Niemczech. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2011 r.