Na początku miesiąca politycy rządzącej SYRIZY sugerowali, że kasa państwa świeci pustkami i wobec tego będą woleli wypłacić emerytury i pensje pracownikom administracji, niż spłacić kredyt. Potem minister finansów te pogłoski zdementował i przekonywał, że pieniądze się znajdą. Szefowa Funduszu Christine Lagarde mówiła w poniedziałek, że spłata jest w jak najlepszym interesie Aten. Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy są skłonne za kontynuowanie reform pożyczyć Atenom ponad 7 miliardów euro.

Wczoraj między innymi o nowych kredytach premier Grecji rozmawiał z prezydentem Rosji. Władimir Putin nie złożył żadnych konkretnych deklaracji,obiecał jedynie w przyszłości pożyczki za umowy energetyczne, takie jak budowa nowego gazociągu.

Potrzeby finansowe Greków są jednak olbrzymie. W zeszłym roku gospodarka Grecji odnotowała tak zwaną pierwotną nadwyżkę budżetową po kilkuletniej recesji. Zadłużenie tego kraju było jednak wciąż na rekordowym poziomie 175 procent PKB. Tylko w tym roku grecki rząd powinien spłacić około 28 mld euro długów.

>>> Czytaj też: Końcowe odliczanie. Grecji wystarczy pieniędzy tylko na kilka dni