"Zważywszy na główne motory wzrostu PKB, czyli inwestycje i konsumpcja prywatna, to obecne umocnienie złotego nie jest bezpośrednim zagrożeniem dla naszych prognoz wzrostu w 2015 r., chociaż jest to czynnik, który zmniejsza zyskowność eksportu, bądź stanowi wyzwanie dla pewnych sektorów gospodarki. Ale jestem przekonany, że na tych poziomach nie jest to groźne dla polskich przedsiębiorców" - powiedział Szczurek dziennikarzom.

Analitycy Banku Pekao zwracali uwagę w dzisiejszym raporcie dziennym, że złoty jest najsilniejszy wobec euro od sierpnia 2011 roku w wyniku wzrostu globalnego apetytu na ryzyko. Według nich, prawdopodobieństwo trwalszego zejścia poniżej psychologicznej bariery 4,00 wyraźnie wzrosło w ostatnich dniach.

Na rynku walutowym w czwartek ok. godz. 13:15 za euro płacono 4,02 zł, za dolara - 3,73 zł, a za franka - 3,85 zł. 

>>> Czytaj też: To już zmierzch rynków wschodzących? Drogi dolar obnaża słabości krajów rozwijających się