Bartosz Sawicki, TMS Brokers

Bartosz Sawicki, TMS Brokers

źródło: Materiały Prasowe

Kurs EUR/USD przy braku ważnych danych makro z USA i wystąpień publicznych członków FOMC przełamał z impetem ważny poziom 1,0710 i jest przy obecnie przy 1,0630. Obojętność inwestorów na dobre informacje dotyczące Grecji oraz wymazanie przez dochodowości długu USA (10Y z 1,80 po NFP odbiły na 1,95 proc.) to zła wróżba dla EUR/USD.

Wyprzedaż obligacji USA ma szansę być kontynuowana – dane makro od epicentrum załamania na przełomie 2008/2009 nie odbiegały tak mocno od oczekiwań. Wyjście gospodarki spod wpływu zimy da impuls do odwrócenia tego (i tak dłuższego i silniejszego niż zazwyczaj) trendu. To z kolei sprawi, że rynek będzie musiał się liczyć z podwyżką stóp w czerwcu (naszym zdaniem do niej nie dojdzie). To zła informacja również dla złotego i innych walut emerging markets. Potencjał do umocnienia względem euro i spadku poniżej 4,00 jest bardzo niski. Wskazują na to zarówno miary pozycjonowania (np. odchylenie kursu od długookresowej średniej mierzone w odchyleniach standardowych)jak również rynek opcji. Skośność jednomiesięcznej strategii korytarzowej odbiega od długoterminowej przeciętnej najmocniej od 9 czerwca 2014. To data o tyle istotna, że wtedy EUR/PLN ustanawiał lokalne minima.

Wyższa od prognoz inflacja z Chin nie uderzyła wyraźnie w waluty surowcowe, ani nastroje na sesji azjatyckiej. Wartości publikacji to w znacznej mierze pochodna efektów bazy i oczywiście nie jest w stanie zachwiać oceną, że skala niewykorzystania mocy produkcyjnych w gospodarce Państwa Środka nie pozwoli na wzrost presji inflacyjnej. Taki osąd potwierdzają także chociażby szczegóły ostatnich indeksów PMI. W dalszej części dnia warto zwrócić uwagę na dane obrazujące kondycję brytyjskiego przemysłu.

Indeksy nastrojów dają nadzieję, na wymazanie słabych odczytów sprzed miesiąca. Wystąpienia członków FOMC przejdą bez echa. Kocherlakota to niegłosujący gołąb, a Lacker to głosujący jastrząb, rynek jest świadom opinii obu decydentów i ich słowa nie będą w stanie rzucić nowego światła na zamierzenia Fed. Kanadzie zostaną opublikowane dane z rynku pracy, a w gospodarkach skandynawskich o kondycji przemysłu i tendencjach inflacyjnych.