Nadszedł renesans płyt gramofonowych - mówią brytyjscy komentatorzy.

W zeszłym roku sprzedało się tu 1,3 mln krążków. To najwięcej od dwudziestu lat.

Jeszcze osiem lat temu sprzedaż tych płyt stanowiła ledwie 0,1 proc. ogólnego obrotu na Wyspach. Teraz mówi się o drugim życiu płyty gramofonowej. Życie to dali jej nie tylko starsi słuchacze, którzy wybierają winyle ze względów sentymentalnych. Dziennik "Guardian" pisze, że młodzi ludzie sięgają po głębsze brzmienie i dźwiękowe doświadczenie, jakiego plik na twardym dysku dać nie może.

Sprzedaż płyt gramofonowych w zeszłym roku wzrosła o niemal 70 proc.

"Fanatycy winylu mogą w tym roku kupić 2 mln egzemplarzy. To niesamowita liczba, jeśli weźmie się pod uwagę, że sześć lat temu sprzedaż takich krążków stanowiła jedną dziesiątą tej liczby - powiedział Martin Talbot, szef firmy prowadzącej oficjalne zestawienie sprzedaży.

>>> Czytaj też: Jay Z rusza na wojnę ze Spotify. Czy Tidal zrewolucjonizuje rynek cyfrowej muzyki?