Cytowany przez Gazetę Wyborczą szef rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller grozi, że jeśli Europa nie zaakceptuje takich warunków, firma odetnie dostawy gazu dla państw zachodu. 

>>> Czytaj także: Gazprom otrzymał przedpłatę z Ukrainy. Pieniędzy wystarczy na pięć dni dostaw gazu

-Jeśli nas do tego zmuszą, możemy długo utrzymać przerwę w dostawach gazu – mówił prezes Gazpromu agencji Interfax. Koncern już próbował zablokować dostawy paliwa między innymi do Polski, by w ten sposób zablokować transfer zachodniego gazu na Ukrainę. Jednak ciepła zima pokrzyżowała plany firmy. Na przerwie w dostawach gazu Gazprom stracił ponad 6 miliardów dolarów.

Tranzyt przez Turcję

Gazprom planował wyeliminować Ukrainę z linii transportu gazu dzięki budowie gazociągu South Stream, który miał iść przez Bułgarię i Grecję. Projekt został jednak zablokowany przez Komisję Europejską, według której umowy z państwami Unii przez które szedłby gazociąg przyznają rosyjskiemu gigantowi monopol na jego użytkowanie, co jest niezgodne z przepisami wspólnoty.

Zdaniem Aleksieja Millera budowa South Staremu była blokowana by wymusić na Gazpromie tranzyt gazu przez Ukrainę. Po ogłoszeniu rezygnacji z tego projektu Gazprom planuje zbudować gazociąg Turkish Stream przez Morze Czarne, który ma pozwolić zachodnim firmom odbierać gaz na granicy z Turcją.

>>> Czytaj także: Projekt Turecki Potok. W Europie tworzy się klub przyjaciół Gazpromu

Gazprom nie chce wspólnego rynku w Europie

Prezes Gazpromu krytykuje także pomysł stworzenia wspólnego europejskiego rynku gazu. Wskazuje, że niska cena paliwa gazowego dla Niemiec wynika, miedzy innymi, ze współpracy niemieckich firm z rosyjskimi na wszystkich etapach pozyskiwania paliwa gazowego, od wydobycia do przesyłu i odbioru. Podkreślił także, że jeśli cała Unia ma mieć jednolitą cenę gazu, nie będzie to najniższa cena z możliwych.