Nowe przepisy mają umożliwić rolnikom produkcję i sprzedaż przetworzonych produktów rolnych takich jak pieczywo, wędliny, dżemy czy kompoty produkowane w niewielkich ilościach i pochodzące w własnej hodowli.

Ireneusz Niewiarowski, senator PO jest zdania, że tego typu działalność może być początkiem większego biznesu. "Umożliwiamy sprzedaż nadwyżek, ale jednocześnie otwieramy ścieżkę przedsiębiorczości na wsi" - dodaje w rozmowie z IAR.

Ustawa przewiduje, że sprzedaż do wartości 150 tysięcy euro, czyli do około 50 tysięcy złotych miesięcznie będzie opodatkowana ryczałtem w wysokości 2 procent, a rolnik lub członek jego rodziny będzie musiał prowadzić ewidencję sprzedaży w dowolnej formie, np. zapisując ją w zeszycie.
Senatorowie PiS zgłosili do ustawy 4 poprawki. W głosowaniu przeszedł jednak wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek.

Senator PiS Jerzy Chróścikowski wyjaśnił, że on i jego koledzy chcieli przywrócenia pierwotnej wersji ustawy w której zapisana była kwota wolna od podatku w wysokości 7 tysięcy złotych. Dodał, że poprawka podnosiła ją do 30 tysięcy złotych. Zdaniem Chróścikowskiego, opodatkowanie sprzedaży bezpośredniej może spowodować, że rolnicy w obawie przed urzędem skarbowym zrezygnują przetwarzania produktów rolnych.

Zgodnie z przyjętą dziś przez Senat ustawą, sprzedaż bezpośrednia będzie mogła być prowadzona wyłącznie w miejscu wyprodukowania produktu lub na targowiskach.

>>> Czytaj też: Sawicki: Nie stwarzajmy polsko-polskiej konkurencji na zagranicznych rynkach