Moskwa, Rosja

Moskwa, Rosja

źródło: Bloomberg / Alexander Zemlianichenko Jr

Rosyjska opozycja chciała wyjść na ulice Moskwy 1 marca. I choć władze miasta wyraziły zgodę, demonstracja nie odbyła się. Dwa dni wcześniej zamordowany został lider opozycyjnej Republikańskiej Partii Rosji Borys Niemcow. Jego koledzy odwołali akcję protestacyjną, organizując „marsz pamięci” w hołdzie zamordowanemu politykowi.

>>> Czytaj też: Janukowycz to genetyczny kłamca. Jak napiorstnik z bazaru przegrał Ukrainę?

Gdy miesiąc później liderzy opozycji zwrócili się do moskiewskiej administracji z wnioskiem o zgodę na przeprowadzenie marszu „gniewu i wolności”, władze stolicy postawiły warunek, aby demonstracja odbyła się na obrzeżach Moskwy. Opozycjoniści nie zgodzili się i dlatego dziś, aby nie łamać prawa zamierzają demonstrować pojedyncze osoby.

Wieczorem wszyscy uczestnicy akcji chcą złożyć kwiaty na Moście Moskworeckim, jednak władze miasta już zapowiedziały, że nie dopuszczą do tego.