Szef MON podkreślił, że Ukraińcy od ponad roku walczą nie tylko o swoją wolność i niepodległość, ale także o bezpieczeństwo całej Europy. Zaznaczył, że na wschodzie są rosyjskie oddziały, choć Moskwa zaprzecza, jakoby jej wojska były w Zagłębiu Donieckim. Dodał, że aneksja Krymu to przykład kontynuacji imperialistycznej polityki Rosji. W związku z tym - zdaniem Juozasa Olekasa - państwa Zachodu powinny zmienić swój model kontaktów z Rosją, traktować ją jak agresora, a NATO powinno rozwijać własne siły obronne.

Tymczasem ukraiński sztab poinformował, że Moskwa przerzuca na Ukrainę kolejne wojska. W ciągu ostatnich kilku dni z Rosji do Debalcewe przyjechało 50 wojskowych ciężarówek Ural i 20 bojowych wozów piechoty z żołnierzami. Oprócz tego sprzęt jest dostarczany koleją. 

>>> Czytaj też: Czy Polska może liczyć na wojska USA? Zobacz, jak przewidzieć działania Amerykanów