Kandydat partii KORWiN mówi, że takiej wojny trzeba uniknąć, bo nie będzie z niej korzyści dla Polski. W jego opinii, Polsce powinno zależeć na tym, by Ukraina była słabym i skorumpowanym państwem - jak za rządów Wiktora Janukowycza. Jeśli się wzmocni, może zgłaszać wobec nas pretensje terytorialne dotyczące części obecnych województw podkarpackiego i małopolskiego.

Zdaniem Korwin-Mikkego, skoro Ukraina za Janukowycza była prorosyjska, to Rosja może traktować obecne zmiany jako odebranie jej tego państwa. 

>>> Czytaj też: Rosjanie są niewypłacalni. 5 mln osób nie oddaje kredytów