W przedmowie do swojej książki zadał Pan sobie serię pytań. Jakie to były pytania?

Przede wszystkim jak mogłaby wyglądać moja notka biograficzna i co chciałbym tam umieścić. Gdy człowiek musi podsumować swoje życie nie na kilkuset stronach pamiętników tylko w kilku zdaniach, musi się solidnie zastanowić. Musi jednocześnie wzbudzić zaufanie i wiele mówić o doświadczeniu. Dlatego piszę o sobie, że jestem biznesmenem, ale i miłośnikiem ryzyka. Każde pytanie pozwala zrozumieć fragment rzeczywistości w jakiej się znajdujemy, nawet, jeśli nie uda się znaleźć odpowiedzi.

W jaki sposób opisywany jest biznes we współczesnym świecie?

Dominującym obrazem jest akwarium z rekinami do którego ktoś wrzucił mięso. Bezwzględna walka, przetrwa tylko najsilniejszy, który wygryzie konkurencję. A ta nie śpi i czai się zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Każdy kolega w firmie stara się być lepszy, zdobyć wcześniej awans lub podstawić nogę. W efekcie żyjemy w ciągłym stresie, nie ma czasu na odpoczynek i rozwijanie zainteresowań. Kultura korporacyjna jest nastawiona na rozwijanie ego a władza gra główną rolę.

Czy tak musi być?

Na szczęście nie. I zdecydowanie tak nie jest w firmach, które prowadzę. Ludzie powinni mieć możliwość życia w zgodzie ze sobą, własnymi celami i przekonaniami. I w moich firmach staram się aby to było możliwe.

Jak to?

Ja ufam ludziom, których zatrudniam. Realizuję swoje i też ich pomysły i wizje biznesowe, ale nie osobiście – wyszukuję najlepszych ludzi a następnie daję im swobodę działania, dbając przede wszystkim o strategię i kulturę organizacyjną. Uzgadniam wspólne cele i traktuję ich jak partnerów biznesowych, a nie wykonawców.
Biznes to gra drużynowa. Dobry zespół jest w stanie zdziałać cuda. Musi tylko mieć swobodę działania oraz czas na regenerację i odpoczynek. Traktuję ludzi tak samo, jak traktuję siebie – trzeba zachować równowagę i rozwijać swoje pasje oraz samodoskonalić się.

To musi wymagać bardzo wiele czasu.

Wymaga dokładnie tyle czasu, ile mamy. Wszystko jest kwestią odpowiedniej organizacji tego czasu. To kluczowa umiejętność nie tylko dla managerów, ale także dla każdego człowieka. Dzięki dobrej organizacji czasu, choć jestem zajętym człowiekiem, nie czuję się czymkolwiek ograniczony i jestem człowiekiem wolnym. Mam czas na samodoskonalenie, hobby i odpoczynek. Dobra organizacja czasu zaczyna się od świadomości wartości i priorytetów. Tę kompetencję staram się wspierać.

Co oprócz organizacji jest konieczne, by osiągnąć sukces?

Autentyczność i wierność samemu sobie. Człowiek powinien przede wszystkim poznać swoje prawdziwe pragnienia i dopiero wtedy dążyć do ich spełnienia. Dla jednego sukces może polegać na służbowym samochodzie i największym biurze w banku. Inny będzie szczęśliwy ze stadem owiec w Bieszczadach i czasem, by patrzeć na piękne widoki.

Nie bez powodu na Bliskim Wschodzie ludzie mówili swoim nieprzyjaciołom „Niech ci się spełnią twoje życzenia”. Największy przeciwnik to nie konkurencyjna firma czy zawistny współpracownik. On siedzi w środku i bez pokonania tego wewnętrznego przeciwnika nie da się osiągnąć pełnego sukcesu. Sukces zawodowy to tylko element prawdziwego, pełnego życiowego sukcesu i, tak jak już mówiłem, nie musi zawsze oznaczać kierowniczego stanowiska w ogromnej firmie. Trzeba żyć zgodnie ze sobą, swoimi pragnieniami i potrzebami, a nie oszukiwać się i płakać w fotelu prezesa za utraconą rodziną i wolnym czasem.

Jaką radę dałby Pan ludziom, którzy chcą być osiągnąć ten sukces?

Wszystko co robisz, rób na 100%. Gdy jesteś w pracy, nie bumeluj, nie oszukuj pracodawcy tylko rób wszystko najlepiej jak potrafisz. Gdy wrócisz do domu, okazuj miłość swoim bliskim. Bądź tylko dla nich, a nie jedną nogą w pracy lub z głową w jakimś projekcie. Dbaj o te relacje równie mocno, jak starasz się o sukces w firmie.
Nawet gdy siedzisz w autobusie, korzystaj z kilku chwil wytchnienia, pomyśl na spokojnie, i wykorzystaj ten czas produktywnie. Nawet w samochodzie stojąc na czerwonym świetle, jesteś w stanie częściowo się zregenerować np.; poprzez świadomy oddech. Relaks jest jak najbardziej czasem produktywnym. W końcu czas to jedyny zasób, którego mamy coraz mniej, nie warto go marnować. 

>>> Czytaj też: Psychologia i biznes: narcyzm to zaburzenie "bogatych"