Uczestnicy protestu przyjechali z całej Polski. Mówią, że samorządy zaczynają traktować szkoły jak przedsiębiorstwa, które mają przynosić zysk.

Przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa powiedział, że dzisiejszy protest w Warszawie to tylko jeden z elementów walki o lepszą płacę i pracę nauczycieli. Jego zdaniem, rząd nie dba o oświatę - Polska jest państwem, które na ten cel przekazuje najmniej PKB spośród krajów Unii Europejskiej. - Polscy nauczyciele zarabiają najmniej w Europie - dodał Ryszard Proksa.

Manifestacja rozpoczęła się w południe przed siedzibą premiera. Związkowcy zamierzają zanieść Ewie Kopacz petycję. Następnie przejdą przed budynek Sejmu. Tam również ma być złożona petycja.

>>> Czytaj też: Miliony za emigracyjną edukację. Dyrektorzy bronią status quo