Plan zakłada wzrost gospodarczy w tym roku na poziomie 3,4 proc. oraz 3,8 proc. w 2016 r., 3,9 proc. w 2017 r. i 4,0 proc. w 2018 r.

Deficyt finansów publicznych ma spaść odpowiednio do: 2,7% PKB, 2,3% PKB, 1,8% PKB i 1,2% PKB.

"Wzrost gospodarczy w 2015 r. wyniesie 3,4%. Podstawowym czynnikiem wzrostu pozostanie prywatny popyt krajowy. Prognozuje się, że w kolejnych latach realne tempo wzrostu PKB będzie stopniowo przyspieszać i wyniesie: 3,8% w 2016 r., 3,9% w 2017 r. i 4,0% w 2018 r." - czytamy w komunikacie.

Po wyraźnym spadku inflacji w końcu 2014 r., również w tym roku presja inflacyjna będzie bardzo ograniczona - ze względu na spadek cen ropy, niski wzrost cen żywności. W związku z tym oczekuje się, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadną w 2015 r. średnio o 0,2%, a w latach kolejnych inflacja będzie stopniowo przyspieszać i wskaźnik CPI ukształtuje się na poziomie: 1,7% w 2016 r., 1,8% w 2017 r. i 2,5% w 2018 r.

Poprawa sytuacji gospodarczej, w tym wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu inwestycji, przełoży się na poprawę sytuacji na rynku pracy. Oczekuje się, że w 2015 r. liczba osób pracujących wzrośnie przeciętnie o 1,1%. W kolejnych latach przyrost ten wyniesie od 0,7% w 2016 r. do 0,5% w 2018 r. W związku z tym szacuje się, że w 2015 r. stopa bezrobocia spadnie do 8,2%. W 2016 r. ukształtuje się ona na poziomie 7,6%, aby do 2018 r. zmniejszyć się do 6,5%, podano także.

"W 2014 r. w efekcie wprowadzonych działań konsolidacyjnych oraz dzięki korzystnej dla finansów publicznych strukturze wzrostu gospodarczego, deficyt nominalny sektora instytucji rządowych i samorządowych został ograniczony o 0,8 pkt proc. i ukształtował się na poziomie 3,2% PKB, tj. dalece poniżej rekomendowanego przez Radę Ecofin celu 3,9% PKB. Uwzględniając, wciąż ponoszone w I połowie 2014 r., koszty systemowej reformy emerytalnej (wprowadzonej w 1999 r.) w wysokości 0,4% PKB, skorygowany w ten sposób (tj. porównywalny z krajami, które nie wdrożyły emerytalnego systemu kapitałowego) - deficyt wyniósł 2,8% PKB, i tym samym został zredukowany do poziomu pozwalającego na oczekiwanie zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu" - podał CIR.

W dokumencie zapisano również, że konsolidacja fiskalna w 2014 r. obejmowała ograniczenie wydatków oraz wzrost dochodów sektora instytucji rządowych i samorządowych. Kluczowym czynnikiem determinującym poziom wydatków w Polsce, a zatem również kształt polityki fiskalnej, jest stabilizująca reguła wydatkowa, którą po raz pierwszy zastosowano w sposób wiążący podczas prac nad ustawą budżetową na 2015 r.

"W latach 2015-2018 przewiduje się dalszą konsolidację finansów publicznych. Prognozuje się, że deficyt sektora spadnie odpowiednio do: 2,7% PKB, 2,3% PKB, 1,8% PKB i 1,2% PKB" - czytamy dalej.

"Po zakończeniu procedury nadmiernego deficytu Polska zacznie podlegać przepisom części prewencyjnej Paktu Stabilności i Wzrostu, zgodnie z którymi celem polityki fiskalnej będzie dążenie do średniookresowego celu budżetowego (MTO), czyli deficytu strukturalnego na poziomie 1% PKB. Osiągnięcie MTO i utrzymanie długu sektora instytucji rządowych i samorządowych znacznie poniżej wartości referencyjnej 60% PKB zostanie zapewnione w szczególności przez przestrzeganie stabilizującej reguły wydatkowej" - podsumowano w dokumencie. 

>>> Czytaj też: Paraliż autostrad na majówkę? Rząd nie ma dobrego pomysłu na rozładowanie korków