Konrad Ryczko, DM BOŚ

Konrad Ryczko, DM BOŚ

źródło: Forsal.pl

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku walutowym przyniosło umocnienie złotego wobec franka do poziomów z pamiętnej daty 15.01 br. Równocześnie polska waluta kwotowana jest najwyżej wobec dolara amerykańskiego od lutego br. Ruchy te były jednak głównie pochodną wydarzeń z szerokiego rynku, a nie są przejawem nagłego transferu kapitałów w kierunku PLN (EUR/PLN oraz GBP/PLN nie zanotowały większych zmian). Spadek kursu CHF/PLN jest tradycyjnie pochodną zwyżki EUR/CHF, która napędzana jest spekulacjami dot. potencjalnych interwencji walutowych ze strony SNB. W przypadku USD/PLN ruchy ten odczytywać należy w kontekście słabości amerykańskiego waluty na szerokim rynku. Kolejne dane fundamentalnego z USA wypadają gorzej od oczekiwań w konsekwencji dolar znajduje się w defensywie przed dzisiejszych zakończeniem posiedzenia FED. Obecnie nastroje wokół polskiej waluty dyktowane są poprzez wydarzenia zewnętrzne m.in. dzisiejszej posiedzenie FED oraz głównie temat Grecji. Wedle ostatnich doniesień A. Tspiras podał, iż gotowy jest zarządzić referendum w celu przyjęcia rozwiązań proponowanych przez UE. W konsekwencji inwestorzy obawiają się, iż do porozumienia może nie dojść, co ogranicza popyt na bardziej ryzykowne aktywa.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest bardziej znaczących publikacji makroekonomicznych z Polski. Inwestorzy skupią się za to na popołudniowych danych z Niemiec (inflacja CPI za kwiecień), PKB z USA za I kw. oraz przede wszystkim na wieczornej decyzji FOMC, gdzie rynek zastanawiać się będzie kiedy Rezerwa Federalna zdecyduje się na pierwszą podwyżkę stóp.

Z rynkowego punktu widzenia na parach CHF/PLN oraz USD/PLN otrzymaliśmy potwierdzenie wcześniejszych sygnałów potencjalnego zejścia niżej. Z drugiej strony na wykresie EUR/PLN widoczna jest stabilizacja w rejonie 4,00 PLN.