Edukacyjne start-upy zyskują na popularności. Marck Zuckerberg i fundusz Founders Found z Doliny Krzemowej zainwestowali właśnie 100 mln dol. w amerykańską sieć podstawówek. AltSchool, bo mniej mowa, została założona przez byłego dyrektora Google’a Maxa Ventillę. To nastawiona na technologię sieć prywatnych szkół z siedzibą w San Francisco, która obiecuje, że każdego swojego ucznia będzie traktować indywidualnie.

W szkołach AtlSchool na pierwszym miejscu stawiana jest technologia. Sieć oferuje uczniom nowoczesny sprzęt komputerowy i własne oprogramowanie, które ma pozwolić nauczycielom tworzyć spersonalizowane plany nauczania. Zamiast sztywnego trzymania się programów edukacyjnych w ciągu roku szkolnego, każdy z uczniów ma indywidualny plan nauki, dopasowany do swoich potrzeb. Roczne czesne w takiej nowatorskiej podstawówce to „zaledwie” 21 tys. dol. AltSchool już zaczyna myśleć o sprzedawaniu swojej technologii innym szkołom. 

>>> Polecamy: To nie jest kraj dla młodych i zdolnych. Polscy uczniowie chcą wyjechać na Zachód

Po tym jak Max Ventilla sprzedał Google’owi w 2010 roku swoją wyszukiwarkę Aardvark (pracował dla Google’s do 2013 roku), zaczął coraz bardziej interesować się szkolnictwem. Jego zdaniem, system edukacji w USA upada. Stany Zjednoczone plasują się na 14. miejscu w prestiżowym rankingu Pearsona, oceniającym najlepsze systemy edukacyjne świata. Amerykę wyprzedza nawet Rosja.

AltSchool to nie pierwsza edukacyjna spółka, która przyciąga pieniądze technologicznych inwestorów. W zeszłym roku w rozwój podobnych start-upów wpompowano rekordową sumę 1,87 mld dol., o 55 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych CB Insights, która monitoruje wydatki funduszy typu venture capital. W 1999 roku, kiedy analitycy zaczęli śledzić tego typu inwestycje w edukację, finansowanie branży wynosiło zaledwie 385 mln dol.

Sam Zuckerberg również nie pierwszy raz inwestuje w szkoły. W 2010 roku podarował 100 mln dol. spółce Newark, twórcy systemów edukacyjnych, a w maju 2014 roku obiecał, że przeznaczy 120 mln dol. na poprawę jakości całego szkolnictwa w San Francisco. Jego entuzjazm jest zaraźliwy.

„Wierzymy, że nadszedł czas, by na nowo wymyślić system edukacji” – mówi Brian Singerman, partner zarządzający w Founders Fund. Fundusz ten był jednym z pierwszych inwestorów Facebooka, a Marc Andreessen, którego firma VC Andreessen Horowitz także zainwestowała w AltSchool, zasiada teraz w radzie nadzorczej Facebooka.

AtlSchool różni się od innych edukacyjnych spółek z branży technologicznej, które zwykle tworzą jedynie aplikacje wspierające naukę czytania czy liczenia. Start-up założony przez byłego menedżera Google’a zarządza bowiem własną siecią szkół. Działalność firmy wystartowała w zeszłym roku, a pierwsza 20-osobowa grupa uczniów tej nowoczesnej podstawówki rozpoczęła naukę w San Francisco. W tym roku AtlSchool planuje otworzyć osiem szkół, w których uczyć się będzie 500 dzieci. Pierwsza szkoła poza rejonem Kalifornii zostanie otwarta pod koniec tego roku na nowojorskim Brooklynie. 

>>> Czytaj też: Przybywa przedszkolaków w psychiatrykach. Co jest tego przyczyną?