W 97-stronicowym orzeczeniu, Federalny Sąd Apelacyjny orzekł, że zapisy uchwalonej po zamachach z 11 września ustawy zwanej Patriot Act - upoważniające władze do gromadzenia danych dotyczących terroryzmu - nie upoważniają rządu do pozyskiwania i przetrzymywania billingów wszystkich Amerykanów.

Uzasadniając swoją decyzję, sędziowie stwierdzili, że gdyby Kongres chciał dać takie uprawnienia rządowi, miał wiele okazji, by zrobić to wprost. Obecne zapisy Patriot Act, którymi posługuje się Agencja Bezpieczeństwa Narodowego, wygasają z końcem czerwca. Decyzja sądu apelacyjnego może skomplikować wysiłki tych polityków, którzy chcieliby te uprawnienia przedłużyć.

Amerykański rząd zapewnia, że gromadzenie bilingów nie oznacza inwigilacji obywateli. Chodzi przede wszystkim o to, by służby bezpieczeństwa mogły do nich sięgnąć wobec podejrzanych o terroryzm. Administracja Baracka Obamy przekonuje, że cały proces odbywa się pod nadzorem sądów.

>>> Czytaj też: Niemcy mówią stop inwigilacji polityków. Wywiad ogranicza współpracę z NSA