Ministrowie finansów strefy euro uznali, że Ateny dostaną ponad siedem miliardów euro, jeśli przyspieszą działania i będą wdrażać reformy zgodnie z wymogami zagranicznych wierzycieli. "Potrzeba jeszcze więcej czasu, choć jest go coraz mniej" - powiedział w Brukseli szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Eksperci uważają, że jeśli do przyszłego miesiąca Ateny nie otrzymają pieniędzy, będą zmuszone ogłosić bankructwo. Inni dodają, że wkrótce powinny się rozpocząć negocjacje w sprawie trzeciego już pakietu finansowego dla Grecji. Dwa programy pomocowe przyznane Atenom od 2010 roku wyniosły ponad 240 miliardów euro. 

>>> Czytaj też: Niemcy – starzec Europy. Berlin płaci ogromną cenę za wcześniejsze emerytury