"Dziś mamy do czynienia z poprawą na rynkach bazowych, rentowności są niższe i to trochę uspokoiło sytuację u nas" - powiedział w rozmowie z PAP Jan Koprowski, diler walutowy z BNP Paribas.

"Myślę, że teraz rynek jest w fazie konsolidacji, nie ma jednego kierunku. Poziom 4,10 na razie jest trudny do pokonania na dłużej, to jest taka naturalna bariera. Jeśli chodzi o najbliższe dni - możemy mieć zmienność w ciągu dnia rzędu 3-4 groszy, w zależności od tego, co się będzie działo na rynkach bazowych. Myślę, że w najbliższym czasie złoty będzie handlowany w przedziale pomiędzy 4,11-4,06" - dodał.

Zdaniem Koprowskiego inwestorzy z zagranicy będą się wstrzymywać z decyzjami do czasu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w Polsce.

"Inwestorzy będą przyglądać się sytuacji politycznej. Generalnie przed złotym jest otwarta droga poniżej 4,0 - przy sprzyjających wiatrach z zagranicy. Ale po wyborach. Jesteśmy w stanie znów zanurkować poniżej 4,0. Wynik wyborów tak naprawdę nie będzie +super ważny+. W przypadku wygranej Andrzeja Dudy będzie pewnie jakaś reakcja, ale tak naprawdę prezydent tak wiele nie może" - powiedział

"W piątek katalizatorem do zmian mogą być dane o PKB za I kwartał. Jeśli będzie pozytywne zaskoczenie, to byłby dobry powód, żeby kupować złotego. Moglibyśmy się zbliżyć do poziomu 4,0. Ale prawdziwy, trwały ruch w dół - po wyborach" - dodał.

PKW ogłosiła w nocy z poniedziałku na wtorek oficjalne wyniki wyborów prezydenckich. Kandydat PiS Andrzej Duda uzyskał w niedzielnym głosowaniu 34,76 proc. głosów, a ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski - 33,77 proc. Obaj zmierzą się w II turze, 24 maja.

Koprowski wskazał, że środowe doniesienia z Komisji Europejskiej nie miały wpływu na notowania złotego.

Komisja Europejska poinformowała w środę, że rekomenduje Radzie UE, by zamknęła procedurę nadmiernego deficytu w stosunku do Polski. Decyzję o zdjęciu z Polski procedury ostatecznie podejmuje Rada UE. Najbliższe spotkanie unijnych ministrów finansów zaplanowane jest na 19 czerwca.

>>> Czytaj też: Szczurek: Dzięki decyzji KE Polska będzie mogła lepiej wydawać publiczne pieniądze

Dług podąża na rynkami bazowymi, ale czuć też presję wyborczą

Mateusz Milewski, diler SPW z Banku Millennium wskazał w rozmowie z PAP, że rynek długu porusza się w ślad za rynkami bazowymi.

"Poruszamy się ostatnio za rynkami bazowymi. W ostatnich dniach jest nerwowo, choć dziś na rynkach bazowych rentowności poszły w dół, stąd u nas też jest trochę niżej" - powiedział.

Zaznaczył, że podobnie jak w przypadku złotego, informacje z Komisji Europejskiej w sprawie procedury nadmiernego deficytu były przewidywane i okazały się neutralne dla notowań. Dodał, że publikowane w drugiej części tygodnia dane GUS o inflacji oraz PKB również nie powinny mieć większego wpływu na rynek.

"Nadal będziemy poruszać się za rynkami bazowymi" - powiedział.

Diler wskazał, że na rynku czuć jednak presję wyborczą.

"Jeśli chodzi o wybory prezydenckie wydawało się, że to nie będzie temat dla rynku, ale przedwczoraj mieliśmy jednak wyprzedaż. Nie tyle chodzi o prezydenta, ale o to, co będzie na jesieni. Rynek będzie to uwzględniał" - powiedział Milewski.

środa środa wtorek
16.10 8.55 15.55
EUR/PLN 4,0825 4,0953 4,1081
USD/PLN 3,5984 3,6395 3,6509
EUR/USD 1,1346 1,1251 1,1235
OK0717 1,81 1,81 1,80
PS0420 2,36 2,39 2,40
DS0725 2,85 2,87 2,88