Poinformowało o tym irackie Ministerstwo Obrony Narodowej. Państwo Islamskie i amerykańskie wojsko nie potwierdziły dotąd śmierci dżihadysty.

Według Irakijczyków drugi w randze dowódców Państwa Islamskiego Afari został zabity w północnym Iraku. Udał się do meczetu w pobliżu miejscowości Tall Afar, gdzie miał się spotkać z bojownikami. Rejon ten został wzięty na cel przez międzynarodową koalicję walczącą z terrorystami.

Dżihadyści opanowali znaczne tereny w Syrii i w Iraku, na których ustanowili kalifat - państwo rządzone według reguł prawa koranicznego. Od ponad pół roku, międzynarodowa koalicja pod wodzą Amerykanów dokonuje nalotów na pozycje Państwa Islamskiego w Iraku i w Syrii. W kwietniu siły rządowe odniosły największy sukces - wspomagane przez koalicyjne lotnictwo, odbiły z rąk islamistów Tikrit. 

>>> Czytaj też: Francuski polityk: "Islamscy fundamentaliści szykują III wojnę światową"