Dwumiejscowym Gripenem lecieli dwaj węgierscy generałowie. Maszyna po wylądowaniu na lotnisku wojskowym w Czaslaviu z niewiadomych przyczyn nie mogła wyhamować. Obaj piloci musieli się katapultować. Samolot zatrzymał się na pobliskim polu. Piloci wyszli z wypadku bez szwanku.

Powołana przez czeskie ministerstwo obrony komisja bada w tej chwili przyczyny wypadku. Lotnisko zostało zamknięte. Uczestniczące w manewrach samoloty przerzucono do bazy lotniczej w Pardubicach.

Wszystkie myśliwce JAS-39 Gripen biorące udział w manewrach należą do armii Czech, Węgier i Szwecji. 

>>> Czytaj też: Co musi zrobić Polska, aby na stałe wejść do grupy krajów bogatych i rozwiniętych?