Kara, którą bank ma zapłacić, może być wynikiem pozwu, jaki złożyła Lynnda Speer, wdowa po multimilionerze Royu Speerze, właścicielu Home Shopping Network. Jej zdaniem bank pobierał od jej męża zawyżone opłaty. Romans, jaki jej mąż miał ze swoim doradcą inwestycyjnym znacznie komplikuje sprawę.

> > > Czytaj także: Wkłady instytucji państwowych przejmie bank centralny Grecji

Z powodu pozwu Morgan Stanley może stracić nawet 400 milionów dolarów. Jednak źródła zbliżone do banku mówią, że ta kwota może ostatecznie być znacznie niższa, około 170 milionów dolarów.  Oskarżenia dotyczą przede wszystkim wykorzystania słabnącego zdrowia Speera, który coraz częściej musiał powierzać zarządzanie swoim bogactwem innym, wliczając w to Forte.

- Uważamy, że te oskarżenia są zupełnie bezpodstawne i się im ostro przeciwstawiamy w trakcie procesu – mówią prawnicy banku Morgan Stanley.

> > > Czytaj także: Bank Pocztowy rusza na giełdę. Następna w kolejce Poczta Polska

Według informacji Business Insidera Amy Forte była wielokrotnie nagradzanym doradcą inwestycyjnym i zarządzała majątkiem nieżyjącego Speera w kwocie między 155 a 185 mln dolarów. Fakt, że mieli romans był powszechnie znany. Żona Speera, choć nie aprobowała zachowania męża, odmówiła wzięcia z nim rozwodu.