Analityk Erste Bank, Katarzyna Rzentarzewska wyjaśnia, że oszczędności krajowe i pieniądze europejskie, będą w przyszłości głównym źródłem finansowania inwestycji. Coraz mniejsze znaczenie, zdaniem rozmówczyni IAR, będą miały bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Wiąże się to z zakończeniem prywatyzacji. Oszczędności krajowe pochodzą z coraz większego eksportu polskich towarów za granicę.

Zdaniem autorów raportu coraz większą rolę w rozwoju gospodarczym będą odgrywać małe i średnie przedsiębiorstwa. Inwestycje prywatne po 2008 roku spadły, ale to właśnie one będą zyskiwać na znaczeniu w najbliższych latach. Żeby je przyśpieszyć, konieczna jest likwidacja barier, z którymi zmagają się przedsiębiorcy
Michał Misztal jeden z szefów Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości na Mazowszu wylicza trudności, z którymi borykają się początkujący biznesmeni. Procedury prawne są niejasne, niezrozumiałe. Mogą być inaczej interpretowane przez różne urzędy. Problemem jest także płacenie ZUS-u nawet, gdy nie osiąga się żadnych zysków. Szkoły i uczelnie, w opinii rozmówcy IAR, nie przygotowują należycie do prowadzenia firm.

Analitycy oceniają, że inwestycjom w tej części Europy pomoże także plan Junckera. Jego wartość szacuje się na około 315 miliardów euro. W najbliższych trzech latach, zdaniem ekspertów na wschód Unii może trafić nawet jedna piąta tych środków.

Grupa Erste opublikowała raport w minionym tygodniu.

>>> Czytaj też: Rzeź na rynku obligacji. To zwiastuje przyszłe kłopoty