Jednak, jak mówi rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Jan Krynicki, wszystkie te odcinki nie zostaną całkowicie zamknięte dla ruchu. Będzie on utrzymywany na dwóch pasach w każdym kierunku. Zostaną tam jednak wprowadzone ograniczenia prędkości, więc kierowcy będą się musieli liczyć z dłuższą podróżą.

Przedstawiciele GDDKiA radzą, by przed podróżą sprawdzić, jakie utrudnienia będą występować na trasie.

Ci, którzy liczyli na obniżenie opłat za przejazd remontowanymi odcinkami, rozczarują się. Przez cały czas remontu będzie obowiązywał zwykły cennik. Jan Krynicki argumentuje, że utrzymanie normalnych cen w czasie remontu jest zgodne z prawem. Zaznaczył, że remonty i modernizacje autostrad są finansowane właśnie z pieniędzy pochodzących od kierowców.

Remont trzech odcinków ma się zakończyć za mniej więcej pół roku. 

>>> Polecamy: Latem uciążliwe remonty na autostradzie A4. Ale niższych cen za przejazd nie będzie