To negatywne zaskoczenie, bowiem wcześniejsze prognozy zakładały, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym, już czwartym z rzędu, spadkiem zapasów ropy naftowej. Według ankiety Reuters, konsensus zakładał spadek o 900 tysięcy baryłek.

Raport API to jednak nie jest jedyna publikacja o zapasach zaplanowana na ten tydzień. Tradycyjnie dzień po niej, czyli dzisiaj, opublikowany zostanie analogiczny raport amerykańskiego Departamentu Energii (DoE). Wyliczenia DoE są oparte na większej ilości danych niż szacunki API, dlatego są uznawane przez rynek za bardziej wiarygodne. Tak czy inaczej, wczorajszy raport API wyraźnie ostudził optymizm inwestorów, co widać dzisiaj na wykresie ropy WTI. Notowania tego surowca poruszają się w okolicach wczorajszych minimów cenowych, a kontynuacja zniżki jest bardzo prawdopodobna.

Notowania kukurydzy delikatnie rosną po dynamicznych spadkach.

Bieżący tydzień przyniósł spore zmiany na wykresie kukurydzy. Po około czterotygodniowym poruszaniu się w konsolidacji w rejonie 358-368 USD za 100 buszli, cena kukurydzy w tym tygodniu wybiła się z tej konsolidacji dołem, otwierając tym samym pole do dynamicznych zniżek.

Obecnie notowania kukurydzy znajdują się pod dużą presją podaży, wynikającą z dużych zapasów tego zboża w Stanach Zjednoczonych, udanych żniw w Ameryce Południowej oraz zapowiedzi dobrych tegorocznych zbiorów w USA. Te fundamentalne czynniki sprzyjają scenariuszowi dalszych spadków, co najmniej do okolic lokalnego minimum z przełomu września i października ubiegłego roku.