Zamiar wykreślenia Kuby z listy sponsorów terroryzmu Barack Obama ogłosił w połowie kwietnia. Zgodnie z prawem, z ostateczną decyzją amerykański prezydent musiał jednak poczekać 45 dni na opinię parlamentu. Kongres nie zgłosił sprzeciwu i dziś Departament Stanu formalnie wykreślił Kubę z listy, na której są takie kraje jak Iran czy Syria. Rzecznik resortu Jeff Rathke oświadczył, że choć pomiędzy Hawaną i Waszyngtonem występuje wiele poważnych rozbieżności, to nie dają one podstaw do uznania Kuby za sponsora terroryzmu.

Trwająca normalizacja stosunków Waszyngtonu z Hawaną doprowadziła już do ograniczenia embarga handlowego wobec Kuby i ułatwienia podróży do tego kraju. Amerykanie wydali także czterem firmom zgody na otwarcie połączeń promowych do Hawany. Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie udało się dotąd doprowadzić do wzajemnego otwarcia ambasad w stolicach obu krajów. 

>>> Czytaj też: Cios w rosyjską propagandę? Kremlowska „fabryka trolli” stanie przed sądem