Oligarchowie wyniszczają ukraińską gospodarkę. Pomoc z Zachodu tuczy tylko władze

3 czerwca 2015, 04:40
Źródło:obserwatorfinansowy.pl

Dane makroekonomiczne wskazują, że mimo rosyjskiej agresji i zawału gospodarki Ukraina, przy rozsądnym wsparciu Zachodu, w ciągu paru lat mogłaby mocno stanąć na nogach. Wymagałoby to jednak zmiany mentalności rządzących, to wyzwanie znacznie większe niż zdobycie funduszy pomocowych.

Reklama

Komentarze (10)

  • [ja!](2015-06-03 06:01) Zgłoś naruszenie 00

    Podziękowania za realistyczny opis sytuacji — daleki od urzędowego optymizmu każdego przekazu każdej władzy i ośrodków z nią związanych.

    Wyższa świadomość sytuacji na Ukrainie pozwala na lepsze rozumienie istoty rzeczy na wielu kierunkach równocześnie — bo to i lepsza świadomość z jakimi problemami zmaga się kraj w okresie zamętu (kamyczek do ogródka keynesowskich fantastów przekonujących o dobroczynnych skutkach wojny dla rozwoju kraju), ale także lepsze zrozumienie sytuacji u nas w kraju, którą przecież kształtowały bardzo podobne mechanizmy, tylko nieco bardziej zawoalowane.

    Odpowiedz
  • napływowy(2015-06-03 09:10) Zgłoś naruszenie 00

    To jest przykre, jak można sprzedać siebie, swój kraj i naród. Nie przypomina wam to sytuacji Polski z 18tego wieku? Szlachta polska sprzedała się za układy wszystkim wokół.

    Odpowiedz
  • etam(2015-06-03 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    "Oligarchowie, którzy przejęli władzę po obaleniu reżimu Wiktora Janukowycza"...Jeśli w jakimś kraju rządzi ktoś kto nie jest amerykańską marionetką to propaganda nazywa go "reżimem", w odróżnieniu od demokracji w Izraelu czy monarchii w Arabii Saudyjskiej. Oczywiście rządzą tam teraz "oligarchowie" a Amerykanie zniknęli, nie ma ich tam, nie mają wpływu. Co do bilansu handlowego to nie ma on prostego przełożenia na dobrobyt czy zdrowie gospodarki, skoro załamał się import bo ludzie zbiednieli to nie znaczy że gospodarka kwitnie i nie trzeba brać kredytów. Są ważniejsze wskaźniki. Jaki jest deficyt budżetowy? To ważniejszy wskaźnik. Saldo obrotów bieżących? Wzrost lub spadek PKB? Ilość miejsc pracy, wskaźnik bezrobocia?

    Odpowiedz
  • Passenger(2015-06-04 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    Czekam na podobną analizę dla Polski. ile kasy poszło na stołki w spółkach skarbu państwa, ministerstwach, wałki przy prywatyzacji, itp.

    Odpowiedz
  • trochę wkurzony(2015-06-03 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    PRZEPRASZAM JAKIEJ AGRESJI FAKT BEZPRAWNIE ZAJĘLI Krym ALE DZIĘKI TEMU TAM LUDZIE NIE GINA .CO ZROBIŁY WŁADZE W ODESSIE I W DONBASIE TO CI LUDZIE STRZELAJĄ I BOMBARDUJĄ SWOJE DOMY ALBO KTO MORDUJE OPOZYCJE TAKIE GŁUPIE TYTUŁY TO MOŻECIE PISAĆ W GAZETACH DLA NIEDOROZWINIĘTYCH

    Odpowiedz
  • etam(2015-06-03 11:21) Zgłoś naruszenie 00

    Krym został przejęty w drodze referendum, identycznie jak Kosowo. Tylko mniej krajów to uznało bo Rosja jest słabsza politycznie od USA. I gdyby dziś zrobić powtórne referenda na Krymie i w Kosowie to wyniki byłyby podobne jak wtedy, dlatego nikt tej kwestii nie podnosi, włącznie z Serbami i Ukraińcami. A co do tego jeszcze że rządzą oligarchowie to każdy wie że USA podsłuchują wszystkich na świecie włącznie z Merkelką. Oni są praktyczni, tak jak armia dla nich pracuje robiąc rozróby na całym świecie, tak jak CIA wspierając korporacje tak samo NSA zbiera haki na polityków, biznes i przeprowadza szpiegostwo gospodarcze. Wszyscy mianowani do rządzenia na Ukrainie pewnie mają w USA grube teczki i jest na nich tyle haków że Amerykanie mogą ich w każdej chwili wysadzić jak Blattera. Przecież to oni stali za majdanem...Z jednym się tylko zgodzę z autorem - złodziejstwo, korupcja to główna choroba Ukrainy, dotyczy całego społeczeństwa. Na podobną chorobę cierpi też Polska i dlatego nie jesteśmy w stanie wyłonić sensownego rządu ani realnie dogonić gospodarczo i społecznie takiej choćby Szwecji. Zawsze są winni jacyś oni, nigdy my, a prawda jest okrutna - nasze rządy i sytuacja to odbicie nas samych, to samo na Ukrainie.

    Odpowiedz
  • msła korekta(2015-06-03 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł dobry pod względem merytorycznym poza danymi o liczbie mieszkańców.
    Jeszcze przez zajęciem Krymu w wyniku emigracji na Ukrainie mieszkało 40 mln mieszkańców
    Dziś po zajęciu Krymu i dalszej emigracji liczbę mieszkańców Ukrainy można szacować na ok. 37.5 mln

    Odpowiedz
  • Gość(2015-06-03 13:24) Zgłoś naruszenie 00

    Ukraińskie państwo przypomina 1-ą Rzeczpospolitą a do czego nas oligarchowie doprowadzili to wiemy dobrze.

    Odpowiedz
  • Marian(2015-06-03 14:57) Zgłoś naruszenie 00

    Atak żyje się aktualnie na Krymie.
    http://kresy24.pl/68737/degradacja-krymu-postepuje-wladze-wezwaly-ludnosc-do-zbierania-wody-z-deszczu/

    Odpowiedz
  • plutarch(2015-06-04 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    Pamiętajmy, że część wpisów to robota płatnych agentów wpływu Putina, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że Ukraina nie ma szans bez Rosji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze