Moskwa zamierza po dnie Morza Czarnego poprowadzić rurociąg do Turcji, którym w przyszłości miałoby popłynąć błękitne paliwo do krajów Unii Europejskiej.

Niedawno rosyjskie media informowały, że Gazprom rozpoczynając budowę Gazociągu Tureckiego nie dysponuje odpowiednimi umowami z Ankarą. Dziś na spotkaniu z premierem Słowacji szef rosyjskiego rządu Dmitrij Miedwiediew zapewnił, że od strony prawnej wszystko jest już przygotowane. W odpowiedzi usłyszał od Roberta Fico, że Słowacja również przygotowała projekt dotyczący budowy rosyjskiego gazociągu do Turcji, zakładający wspólne działania z Bułgarią, Rumunią i Węgrami.

Jak wytłumaczył szef słowackiego rządu, gdy w 2020 roku Moskwa zrezygnuje z tranzytu gazu przez Ukrainę i Słowację do Unii Europejskiej, ucierpi na tym budżet jego kraju. Dlatego Bratysława jest zainteresowana podłączeniem się do Gazociągu Tureckiego. Rurociąg łączący Rosję z Turcją w zamyśle Moskwy ma uniezależnić Gazprom od tranzytu surowca przez terytorium Ukrainy. 

>>> Czytaj też: Rosja ma sojusznika w samym centrum Europy? Przyjaźń z Moskwą głównie na pokaz