Ukrainiec twierdzi, że feralnego dnia widział jak z bazy zlokalizowanej niedaleko Dniepropietrowska wystartował myśliwiec SU-25. Samolot, według jego zeznań, był uzbrojony w rakiety R60 klasy powietrze - powietrze. Po powrocie na lotnisko maszyna nie miała już rakiet, a pilot miał powiedzieć: „on okazał się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie”. W ocenie Jewgienija Agapowa, chodziło o zestrzelony samolot pasażerski. Jak informuje agencja Interfax, Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej potwierdził, że świadka sprawdzono na wykrywaczu kłamstw. 

>>> Czytaj też: Nowy prezes Malaysia Airlines: "Nasze linie są w stanie technicznego bankructwa"

Strona ukraińska stanowczo odrzuca tego typu sugestie. Według Kijowa maszyna została zestrzelona rosyjską rakietą „Buk”, a odpowiedzialni są zarówno rosyjscy żołnierze, jak i separatyści.

17 lipca ubiegłego roku, na wysokości 10 kilometrów został zestrzelony samolot Malezyjskich Linii Lotniczych. Do tragedii doszło na terytorium kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. W katastrofie zginęło 298 osób.