Postępowanie prowadzone przez Włochów prowadziło do jednej z chińskich firm prowadzonych przez władze miasta Wenzhou. Do transferowania pieniędzy był wykorzystywany między innymi kontrolowany przez państwo Bank of China. Bez zgody władz śledczy mają związane ręce – przedsiębiorstwa są chronione miejscowym prawem zachowania tajemnicy biznesowej, które nie pozwala bankom na mrożenie środków a firmom daje prawo by nie ujawniać informacji zagranicznym sądom.

Zdaniem Franco Robertiego, jednego z włoskich prokuratorów, rola Bank of China była „absolutnie konieczna przy transferowaniu pieniędzy z Włoch do Chin”, nawet, jeśli odbywała się bez wiedzy instytucji.

Jak prać to w Chinach

Dla włoskich śledczych pranie pieniędzy w Chinach to żadna nowość. Już w czerwcu 2010 roku i grudniu 2014 organizowane były policyjne obławy na przestępców, którzy w Chinach prali pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży podrobionych towarów, wykonanych właśnie w Chinach. Dzięki transferom unikali płacenia podatków.

> > > Czytaj także: Dyplomacja pieniądza, czyli dlaczego Chiny rządzą światem

Pranie pieniędzy jest w tej chwili poważnym problemem we Włoszech. Rząd potrzebuje pieniędzy ze względu na ostatni kryzys, z którego gospodarka nie może się otrząsnąć. Jakiś czas temu rozbito podobną grupę, która nie zapłaciła 500 milionów euro podatku.