To wciąż za mało, aby skłonić Fed do podwyżki stóp procentowych w czerwcu, jednak wraz z rosnącym przekonaniem o starcie zacieśniania we wrześniu, USD może nabierać rozpędu już teraz.

Rynek pracy to jedno, ale by Fed zobaczył potencjał do wzrostu inflacji w średnim terminie, konieczne jest podniesienie się popytu konsumpcyjnego. W tym kontekście majowe dane o sprzedaży detalicznej (czwartek) zyskują jeszcze bardziej na znaczeniu. Po rozczarowującym płaskim odczycie za kwiecień teraz spodziewane jest silne odbicie o 1,2 proc. m/m. Z uwagi, że dane o dynamice płac zaskoczyły pozytywnie (0,3 proc. m/m, prog. 0,2 proc.), niewykluczony jest silniejszy wynik sprzedaży i rynek będzie się pozycjonował w tym kierunku.
USD ma też dodatkowe wsparcie w rynkowych stopach procentowych – rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyły w piątek 2,40 proc., pierwszy raz od października. Atrakcyjność odsetkowa dolara wzrasta, co jest ciosem dla walut podwyższonego ryzyka. W przestrzeni G10 będzie to AUD i NZD; wśród walut rynków wschodzących najmocniej już ucierpiał ZAR.

W poniedziałek na rynku walutowym najmocniej wyróżnia się przecena liry tureckiej w reakcji na wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych, gdzie rządząca partia AK utraciła większość po raz pierwszy do 13 lat. Wyniki zwiększają ryzyko wystąpienia niestabilnego rządu mniejszościowego, wielotygodniowych rozmów koalicyjnych lub powtórzenia wyborów. Potencjalna chwiejność polityki gospodarczej nie podoba się inwestorom i lira osłabia się dziś do dolara o 5 proc.

Kalendarium w poniedziałek najciekawsze pozycje ma już za sobą. Dane z handlu zagranicznego z Chin pokazały utrzymującą się słabość krajowego popytu. W maju spadł o 17,6 proc. r/r (prog. -10 proc.); spadek eksportu utrzymuje się trzeci miesiąc z rzędu. To kolejny powód, by nie być optymistycznie nastawionym do AUD. Dobre dane napłynęły z Japonii, gdzie PKB za I kw. zostało zrewidowane do 3,9 proc. z 2,8 proc. (dane zannualizowane). USD/JPY wstępnie zareagował spadkiem na dane, jednak presja kupujących USD jest trudna do przezwyciężenia.

W Europie produkcja przemysłowa i eksport z Niemiec za kwiecień wyszły mocniej od prognoz, ale dane nie są teraz najważniejsze dla euro. Inwestorzy więcej uwagi mogą poświęcić wystąpieniom członków ECB: Constancio (10:00) i Nowotnemu (10:00 i 15:00). Po tym, jak w ubiegłym tygodniu prezes Draghi nie wyraził przejęcia wyższymi rentownościami obligacji w Europie, interesujące jest, czy inni członkowie Rady Prezesów podzielają jego pogląd? Śledzić należy także informacje dotyczące Grecji, gdzie wciąż nie widać końca sporu. W piątek premier Tsipras skrytykował przed parlamentem propozycję pożyczkodawców i nazwał ja nierealistyczną. W niedzielę szef KE Juncker oskarżył Tsiprasa o mylne przedstawianie charakteru negocjacji (rzekome ultimatum pożyczkodawców).

Z danych mamy indeks Sentix ze strefy euro (10:30) i dane z rynku budowlanego z Kanady (14:30). Dane z Kanady są mieszane w ostatnim czasie (lepsze z rynku pracy, ale przy fatalnym handlu zagranicznym), więc kolejne potknięcie może zacząć budować gołębie oczekiwania w stosunku do przyszłych posunięć Banku Kanady.