Samochód

Samochód

źródło: ShutterStock

Klient nie spłaca samochodu lub maszyny i nie chce powiedzieć, gdzie ona jest? To już nie problem. Firmy leasingowe znalazły skuteczne narzędzie windykacji.

Za pomocą zainstalowanego wcześniej w pojeździe modułu GPS nie tylko zlokalizują zgubę, ale także zdalnie ją unieruchomią, odcinając zapłon. Tak potraktowany pojazd staje się bezużyteczny.

Przekonał się o tym klient firmy, która w tym roku odzyskał w ten sposób drogą maszynę budowlaną. – Leasingobiorca przestał za nią płacić i nie chciał jej oddać. Musieliśmy zareagować – tłumaczy pragnący zachować anonimowość pracownik firmy leasingowej.

Rozwiązanie staje się coraz popularniejsze. – W systemach GPS możliwe jest używanie funkcjonalności, które nie wpływają negatywnie na bezpieczeństwo użytkowania pojazdu np. odcięcie rozrusznika, z którego oczywiście korzystamy w sytuacjach windykacyjnych – przyznaje Krzysztof Moczyński, dyrektor działu ryzyka i ubezpieczeń w spółce Leasing Polski. Dodaje, że monitoring GPS z pewnością ułatwia leasingodawcom procesy windykacyjne.

– Widzimy potencjał w zastosowaniu tej funkcjonalności systemów. Polska branża leasingowa cały czas się rozwija, dlatego coraz więcej firm, chcąc iść z duchem czasu, wdraża rozwiązania z zakresu nowych technologii – podkreśla Moczyński.

Także firmy zajmujące się sprzedażą i obsługą modułów GPS mówią o coraz większym zainteresowaniu usługą. Ich zdaniem ożywienie na rynku leasingowym i upowszechnianie się rozwiązań technologicznych powodują, że leasingodawcy zaczynają sięgać po nowe formy zabezpieczeń przed firmami, które nie wywiązują się z zobowiązań. – Przewidujemy, że w najbliższej przyszłości leasingodawcy zdecydują się na montaż modułów GanFleet nie tylko ze względu na możliwość lokalizacji swoich obiektów, ale także na funkcję związaną ze zdalnym odcięciem zapłonu pojazdu, w przypadku rażącej niesubordynacji finansowej leasingobiorcy – komentuje Marcin Kawka z firmy Gannet Guard Systems, która szacuje, że ma ponad 60 proc. udziału w rynku tego rodzaju urządzeń.

>>> Czytaj też: Czeski patent na tańszy samochód. Oszczędzają nawet 150 tys. zł

Same firmy leasingowe oficjalnie są ostrożne w deklarowaniu wdrażania tego typu rozwiązań. Nieoficjalnie przyznają, że ta propozycja jest szczególnie interesująca w przypadku obsługi osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub mikrofirm leasingujących nie więcej niż dwa pojazdy. W ich przypadku ryzyko jest największe.

– Są to osoby, które traktują leasing jako tańszą formę kredytu, a przy prowadzeniu sklepu czy piekarni zawsze mogą nastąpić trudniejsze miesiące, gdy nie będzie pieniędzy na kolejną ratę – tłumaczy przedstawiciel jednej z firm leasingowych.

Firmy nie zdradzają, jak duża jest u nich skala opóźnień w opłatach leasingowych za pojazdy i maszyny. Z rozmów DGP z przedstawicielami większych firm leasingowych udział opóźnionych płatności za auta i maszyny nie przekracza u nich zwykle kilku, maksymalnie kilkunastu procent. A ponieważ często leasingują jednemu klientowi nawet kilkaset pojazdów, ze względu na wielkość umów, wnikliwie przyglądają się potencjalnym klientom pod względem ryzyka. Na dodatek przy tak dużej flocie ich pracownicy są niemal na bieżąco w kontakcie z klientami.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec 2013 r. wartość wszystkich przeterminowanych należności w przedsiębiorstwach leasingowych wyniosła 8,1 mld zł, co stanowiło 20,7 proc. ogólnej wartości należności brutto. Nie wiadomo, jaka część z nich przypada na pojazdy i maszyny. W całym 2013 r. badane przez GUS firmy zawarły nowe umowy na leasing 439 tys. przedmiotów na kwotę 30,4 mld zł. Były to przede wszystkim środki transportu drogowego z 63,8 proc. udziałem oraz maszyny i urządzenia przemysłowe z udziałem na poziomie 26,5 proc.

Obecnie systemy GPS w leasingu pojazdów i maszyn są używane przede wszystkim do ich lokalizacji. Coraz częściej ich funkcje rozbudowywane są też do analizy parametrów technicznych pojazdu i raportowania do klienta, często online, takich danych jak: średni przebieg samochodu, zużycie paliwa czy nawet sposób jazdy. Takie rozwiązania pomagają w utrzymaniu najbardziej optymalnego wykorzystania flot samochodowych. 

Firmy leasingowe wskazują, że dzięki tym rozwiązaniom klienci są w stanie nie tylko oszczędzać na kosztach paliwa czy nadzorować pracę kierowców, ale też zyskiwać na kosztach polis AC.