Dodał, że następcą Tomasza Tomczykiewicza będzie osoba wyznaczona przez Platformę Obywatelską.

Odnosząc się do wyboru nowego marszałka Sejmu, Janusz Piechociński zaznaczył, że konieczne jest nowe rozdanie. "Potrzeba nam marszałka Sejmu, a nie marszałka największej partii" - podkreślał. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu PSL przedstawi własną kandydaturę.

Komentując aferę taśmową, polityk powiedział, że zawiodło kilka instytucji państwowych "na które bardzo liczyliśmy". Dodał, że niekończące się postępowania prokuratury kładą się cieniem. Odkąd rok temu rozpoczęto śledztwo w sprawie afery taśmowej, ani jeden wątek nie został wyjaśniony. "Nie wiemy kto był zleceniodawcom, czy była to rozgrywka wewnątrz polskich służb, czy były impulsy z zewnątrz, czy w pierwszej fazie system zakładania podsłuchów miał służyć penetracji świata biznesu, a dopiero przy okazji polityki, czy od razu polityki" - mówił minister gospodarki.

Zdaniem polityka, irracjonalnym jest pomysł samorozwiązania Sejmu. Wczoraj SLD złożył w tej sprawie projekt uchwały. Jak podkreślił Janusz Piechociński, na zaawansowanym etapie jest proces kilku bardzo istotnych ustaw. 

>>> Czytaj też: Śmierć zachodniej klasy średniej. Dlaczego kapitalizm nie pozwala godnie żyć?