Złotemu, który pozostaje pod wpływem czynników globalnych, sprzyja w ostatnich dniach poprawa nastrojów na światowych rynkach finansowych i powrót kapitału na rynki wschodzące. Co prawda "sprawa Grecji" nie jest rozwiązana, a wczoraj Międzynarodowy Fundusz Walutowy przestał uczestniczyć w dalszych rozmowach negocjacyjnych tłumacząc się brakiem postępów i uporem Grecji, jednak inwestorzy liczą, że w najbliższym czasie dojdzie jednak do porozumienia i to możliwe, że już w ten weekend. Zdają się to potwierdzać również doniesienia z Aten o rozmiękczaniu sztywnego do tej pory greckiego stanowiska. Wg tamtejszej prasy przedstawiciele Syrizy już starają się przekonać członków swojej partii do przyjęcia kompromisu. Tak wiec oznak paniki na rynkach póki, co nie widać, a europejska waluta pozostaje względnie stabilna, co sprzyja również złotemu. 

>>> Czytaj też: Niemiecka prasa: Premier Ewa Kopacz podejmuje "desperackie decyzje"

Poranny piątkowy handel na naszym rynku przynosi lekkie osłabienie złotego. Ostatni dzień przed weekendem wzmaga ruchy spekulacyjne i zamykanie otwartych pozycji na bardziej ryzykownych aktywach. Obecnie za euro trzeba zapłacić 4,14 zł, za dolara 3,69 zł a za franka 3,95 zł. Na większości  głównych par złotowych nie powinniśmy jednak obserwować wzmożonej zmienności. Wyjątkiem może być amerykański dolar, który ma szanse na umocnienie się w trakcie dzisiejszej sesji. Co prawda wczoraj mimo dobrych danych o sprzedaży detalicznej z amerykańskiej gospodarki oraz kolejnej małej liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za oceanem, aprecjacja amerykańskiej waluty nie była zbyt silna, wydaje się jednak, że wiadomości te zostaną w pełni zdyskontowane dopiero dziś.

W trakcie dzisiejszej sesji nadto wpływ na sytuacje na rynku walutowym będą miały publikacje danych makroekonomicznych. Z kluczowych o godzinie 14:30 natomiast zostanie opublikowana majowa inflacja producencka PPI z USA gdzie oczekuje się wzrostu cen o 0,4 proc. m/m   i  -1,1 proc r/r, a o godzinie 16:00 czerwcowy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan  który jak się wydaje będzie miał dziś, kluczowe znacznie. Po majowym tąpnięciu o 5,2 pkt do 90,7 pkt dziś oczekuje się odbicia do 91,5.