PKB USA w I kwartale roku wyniósł 17,7 biliona dolarów. Nowe miejsca pracy liczy się każdego miesiąca w setkach tysięcy, zarobki zaczęły rosnąć, a handel zagraniczny stanowi tylko 30 procent PKB. To podstawy zdrowej i samowystarczalnej gospodarki. Wzrost opiera się na pięciu sektorach:

energetyka,

– produkcja,

– transport,

– opieka zdrowotna

– rolnictwo

Energia — ubezpieczenie od kryzysu

Kluczowy jest sektor energetyczny, w której to dziedzinie Amerykanie doświadczają spadku cen nośników. Boom łupkowy spowodował spadek cen ropy i gazu ziemnego i gwałtowny wzrost wartości sektora o 168 procent i udział w PKB do 1,6 proc. (ok. 290 mld dolarów). Od sierpnia 2014 r. spadek cen ropy wymusił na firmach eksploatujących łupkowe złoża zmniejszenie zatrudnienia o ok. 90 tys. z rekordowego poziomu 410 tysięcy w lipcu 2014 r. i nakładów inwestycyjnych o ok. 126 mld dol.

Bom już spełnił swoje zadanie. Był kołem zamachowym dla reszty gospodarki dodając 170 tysięcy nowych miejsc pracy bezpośrednio w sektorze i około 524 tysięcy w sektorach pośrednich, poprzez spadek cen ropy i gazu ułatwił wzrost w innych sektorach, a co najważniejsze sprawił, że Ameryka stała się niezależna od importu ropy naftowej.

>>> Czytaj też: Polityka ma związek z PKB? To mit, przynajmniej w Polsce

Według Adama Sieminskiego, szefa rządowej agencji Energy Information Administration, zasoby ropy naftowej w USA do jakich jest obecnie dostęp to 483,7 milionów baryłek, nie licząc rezerw strategicznych. To tyle, ile posiada reszta świata w dostępnych złożach i wystarczając aby w 2017 roku USA stały się netto eksporterem i ropy i gazu ziemnego. Tania energia jest ubezpieczeniem USA od ewentualnego kryzysu.

Renesans w sektorze energii wspomaga internet rzeczy (IOT). Dzięki subsydiom ponad 3 miliardów dolarów na mocy federalnej ustawy z 2009 roku, 36 procent całego rynku energii jest już podłączona do sieci IOT. Największe oszczędności notowane są w zużyciu elektryczności dzięki ponad 150 milionom liczników w systemie IOT. W sektorze ropy i gazu firmy sprzedaży i przesyłu surowców (np. Halliburton) współpracują z operatorami sieci internetowej (np. Verizon) dzięki czemu 2,5 miliona mil sieci staje się coraz szczelniejsze.

Tylko w tym roku niskie ceny prądu przyniosą przeciętnemu gospodarstwu domowemu średnio ok. 16 procent oszczędności.

Produkcja rośnie od 28 miesięcy

Nie jest to szybki wzrost, ale stały od ponad 2 lat. Ekonomiści przyjmują, że ponad 50-proc. wzrost zatrudnienia wskazuje, że gospodarka rośnie; tempo poniżej 50 proc. jest dowodem kurczenia się gospodarki. Zatrudnienie w produkcji (wytwórczości) w USA rośnie najszybciej od 18 lat. Od maja 2013 r. do kwietnia tego roku, wzrost zatrudnienia każdego miesiąca był ponad 50-proc. Skurczył się w kwietniu – wskaźnik spadł do 48,3 proc., co jest najniższym poziomem od września 2009 roku. W całym 2014 r. zatrudnienie w fabrykach wzrosło o 222 tys. miejsc pracy.

Wartość produkcji jednak rośnie konsekwentnie i w kwietniu była wyższa o blisko 2 proc. niż rok wcześniej. Według Biura Analiz Ekonomicznych wartość wytworzonych w USA towarów wzrosła od 2009 do 2014 roku z 1,73 biliona do 2,09 biliona dolarów. To tempo o ponad 50 procent większe niż w innych bogatych krajach. W 2014 r. produkcja w USA wzrosła o 4,4 proc.

Sektor produkcyjny stanowi 12 procent gospodarki USA. Odpowiada za zatrudnienie 17,6 miliona osób czyli 1/6 pracujących. Bezpośrednio w fabrykach zatrudnionych jest ponad 12 milionów osób, czyli ponad 9 proc. siły pracującej. Jest to najbardziej wydajny sektor — za każdy wydany dolar producenci dodają do PKB 1,37 dolara (w sprzedaży detalicznej to 0,54 dolara).

Ponad połowa z 18 gałęzi przemysłowych odnotowuje wzrost każdego miesiąca. W kwietniu wzrosło 13 sektorów, w marcu 10, w lutym 15. Najszybciej rosnące gałęzie to wytwórczość produktów niemetalicznych mineralnych, z plastiku i gumy, drewna oraz z dziedziny druku i pokrewnych. Producenci, według badań Institute for Supply Management, spodziewają się w 2015 r. ok. 5,6 proc. wzrostu przychodów (w porównaniu z 3,6 proc. wzrostu w 2014 r.).

We wzroście pomaga IOT, wraz z technologią 3D — przykładem mogą dysze paliwowe produkowane przez General Electric. Kiedyś składały się z 18 osobnych, zrobionych z różnych materiałów, w różnych miejscach, części. Obecnie GE otrzymuje je w jednym „stopie” z jednej trójwymiarowej drukarki.

>>> Czytaj też: Jak rosną gospodarki krajów UE? Zobacz najnowsze dane o PKB

Tanie koła napędowe

Największy wpływ rewolucji łupkowej w USA odnotował oczywiście transport. Według Fitch Ratings sektor ten w USA ma osiągnąć w tym obroty ponad 1,35 mln dol. Jego udział w PKB ma sięgnąć 8,9 proc.

Najwięcej na spadku cen paliwa zyskają linie lotnicze, ponieważ stanowi ono ok. 1/3 wszystkich kosztów działalności.

W pierwszym kwartale tego roku 10 notowanych na giełdzie przewoźników zarejestrowało wzrost zysku netto o 1,1 proc. – do 3,1 mld dol. Gwoli ścisłości, na ten wynik ogromny wpływ miał jednak również wzrost liczby pasażerów (o 3,9 proc.), co przełożyło się na 3,1-proc. wzrost obrotów.

Dzięki niskim cenom ropy naftowej, po raz pierwszy od pięciu lat, ludzie zaczęli też przesiadać się z pociągów do własnych aut.

Rolnictwo rośnie

Kryzys 2008 roku nie miał wielkiego wpływu na wyniki sektora rolniczego. Dzięki postępowi technologicznemu, niskiej stopie bezrobocia i inwestycjom, gałąź ta będzie nadal rosła. W ciągu minionych 5 lat wartość sektora wzrosła o 41 procent i w 2014 r. wynosiła 374 mld dol. Jego silną strona jest eksport – sięgnął 152,5 mld dol., w porównaniu do 141 mld rok wcześniej.

Sektor zatrudnia 9,2 proc. wszystkich pracujących Amerykanów. W 2014 roku było to blisko 17 milionów miejsc pracy. Pośrednio sektor wspiera dodatkowe 15,6 miliona miejsc w gałęziach pokrewnych.

Opieka zdrowotna — eksplozja

Piątym sektorem podtrzymującym wzrost gospodarczy jest sektor opieki zdrowotnej. Wart prawie 3 bilionów dolarów sektor przechodzi fundamentalne zmiany, których wytyczną jest zindywidualizowanie usług i produktów a charakterystyczną cechą wchodzenie nowych firm z nowymi technologiami. To ogromny rynek, na który przez najbliższych 15 lat codziennie będzie wchodzić nowa grupa ponad 10 tysięcy osób przekraczających 65 rok życia. Wydatki federalnego rządu na ochronę zdrowia zwiększają się sukcesywnie — od 16,6 proc. PKB w 2008 r. do ponad 17,7 proc. w tym roku (to 3,55 bln dol.)

W 2020 r. planowane wydatki na opiekę zdrowotną mają przekroczyć 5,2 bln dol. przy PKB szacowanym na 22 bln dol.

Takie parametry stwarzają najlepsze od ponad pół wieku warunki do ekspansji produktów i usług, czyli wzrostu gospodarczego firm w tym sektorze. Amerykańskie firmy i ośrodki badawcze odzyskują więc prym w biochemii, technologii i rozwoju medycyny na świecie.