Od 2010 roku liczba Greków, których nie stać dłużej na utrzymanie własnego mieszkania wystrzeliła w górę. Odsetek tzw. Bamboccioni, czyli osób w wieku 18-34 lata, które mieszkają z rodzicami, wzrósł w Grecji do 63,5 proc. – wynika z danych Eurostatu. W grupie wiekowej 25-34 lata, ponad połowa młodych mieszka w domu rodzinnym.

Jedynym krajem, który w UE wyprzedza pod tym względem Grecję, są Włochy – odsetek młodych będących na utrzymaniu rodziców dochodzi tu do 66 proc. W Hiszpanii jest nieznacznie niższy i wynosi 57 proc.

>>> Czytaj też: Im większy wzrost bezrobocia, tym większy spadek liczby urodzeń

Biorąc pod uwagę wysoki poziom bezrobocia wśród młodych Greków (50,1 proc. osób poniżej 25. roku życia nie ma pracy), nie jest zaskakujące, że młodzi chętnie korzystają z darmowych noclegów i posiłków w rodzinnym domu.

Młodzi Grecy, którym trudno powiązać koniec z końcem, mniej chętnie zakładają swoje rodziny. Współczynnik dzietności, czyli liczba urodzonych dzieci przypadająca na jedną kobietę w wieku rozrodczym, wynosi w tym kraju teraz ok. 1,3. Jeszcze w 2009 roku sięgał 1,49. Oznacza to, że populacja Grecji będzie się starzeć w coraz szybszym tempie, a kurcząca się siła robocza będzie mieć problemy z utrzymaniem rosnącej liczby emerytów.