Musi to być jeszcze zatwierdzone przez unijnych ministrów spraw zagranicznych w poniedziałek ale to już będzie formalność.

Ekonomista Tomasz Strachanowski ze Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód uważa, że podtrzymanie sankcji jest jak najbardziej uzasadnione. - To jest na ten moment jedynie narzędzie, które cały czas potwierdza brak zgody na interwencję Moskwy na Ukrainie -podkreśla. Ekspert przyznaje jednak, że sankcje mają też swoje negatywne konsekwencje. - Ograniczanie wzajemnej współpracy jest zarówno odczuwalne dla przedsiębiorców ale też zwykłych obywateli - zaznacza.

Dzisiejsza decyzja była jednomyślna - restrykcje zostaną utrzymane do momentu pełnego wdrożenia postanowień rozejmu uzgodnionego w Mińsku. Te obecnie obowiązujące spowodowały ograniczenie największym rosyjskim bankom dostępu do rynków kapitałowych, embargo na dostawy broni, a także zakaz sprzedaży Rosjanom zaawansowanych technologii, w tym związanych z wydobyciem ropy ze złóż arktycznych. 

>>> Czytaj też: Największy bank świata chce współpracować z Bankiem Gospodarstwa Krajowego