Tomasz Siemoniak mówił, że ćwiczenia dotyczyły reakcji na zagrożenie konfliktem hybrydowym. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślał "kluczową rolę" Polski w Sojuszu, zaznaczając zwiększone wydatki na armię i zaangażowaniu we wspólną obronę.

Minister obrony narodowej powiedział, że Polska jest przygotowana na rozmieszczenie nad Wisłą ciężkiego sprzętu amerykańskiego. Decyzja w tej sprawie ma zapaść już niedługo. "Chodzi o sprzęt dla jednej brygady, rozmieszczony w pięciu krajach członkowskich Sojuszu, jesteśmy przygotowani od strony logistycznej, organizacyjnej. Czekamy na decyzję Waszyngtonu w tej sprawie. Spodziewam się, że zapadnie ona w ciągu najbliższych tygodni, bardzo liczę, że będzie pozytywna" - mówił Tomasz Siemoniak.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg komentował ostatni raport Pew Research Center, według którego większość Niemców, Francuzów i Włochów uważa, że ich kraje nie powinny użyć siły w przypadku agresji Rosji na członka NATO. W ocenie Stoltenberga, manewry w Świętoszowie dowodzą czegoś zupełnie innego. "Ćwiczenia, które dziś obserwowaliśmy, to mocne wyrażenie tego silnego zobowiązania wszystkich sojuszników do wzajemnego chronienia się. I to jest właśnie kluczowe zadanie NATO, że będziemy bronić, chronić wszystkich sojuszników w każdym zagrożeniu. Zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego to podstawa Sojuszu" - przekonywał sekretarz generalny NATO.

Jens Stoltenberg podkreślał, że o gotowości NATO do obrony państw członkowskich świadczą powołanie szpicy, podwojenie liczebności sił reagowania Sojuszu, a także sześć centrów dowodzenia w Polsce i innych krajach NATO. 

>>> Czytaj też: Breedlove: Plany składowania sprzętu w Polsce nie naruszą umowy Rosja-NATO