Ich zdaniem, tak masowego wymierania gatunków na Ziemi nie było od czasu, gdy wyginęły dinozaury.

Chodzi na przykład o kręgowce, do których należą ryby, ptaki i ssaki - w tym ludzie. Od początku XX wieku zginęło czterysta gatunków tych zwierząt. Normalnie zajęłoby to dziesięć tysięcy lat, ale teraz padają one jak muchy. Według autorów badań, kręgowce znikają sto czternaście razy szybciej niż zwykle.

Świat wchodzi więc w kolejną fazę masowego wymierania gatunków. Ostatnio takie wydarzenie miało miejsce sześćdziesiąt pięć milionów lat temu, gdy wyginęły dinozaury. Zdaniem autorów raportu z uniwersytetów Stanforda, Princeton i Berkeley przyczyną jest skażenie środowiska, a także wycinanie lasów i zmiany klimatyczne.
Według niedawnej analizy ONZ, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie gatunki roślin i zwierząt, to giną one nie sto czternaście, a tysiąc razy szybciej niż zwykle.
Raport amerykańskich badaczy opublikowano w piśmie "Science Advances". 

>>> Czytaj też: Rosja: Amerykanie nie wylądowali na księżycu w 1969 roku