Wczoraj rzecznik tamtejszego rządu Zoltan Kovacs powiedział, że władze nie będą rozpatrywać wniosków azylowych przybywających do kraju imigrantów. Oznaczałoby to zawieszenie realizacji przepisów Unii Europejskiej, zgodnie z którymi wnioski powinny być rozpatrywane w tym kraju Unii, do którego dana osoba przybędzie najpierw. Dziś jednak szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto zapewnił rząd austriacki, że jego kraj nie zawiesił wykonywania żadnych unijnych przepisów.

Po wczorajszej deklaracji Kovacsa Austria wezwała ambasadora Węgier na konsultacje. Wyjaśnień zażądała też Komisja Europejska.

Według węgierskiego rządu, od początku roku do tego kraju przybyło 60 tysięcy imigrantów, głównie z terytorium Serbii. W ubiegłym roku było ich 43 tysiące. Imigranci, przybywający z Bliskiego Wschodu i Afryki do Grecji, usiłują przez Serbię i Węgry przedostać się do Niemiec i innych państw zachodniej Europy.

>>> Czytaj też: 115 mln euro kary dla karteli ustalających ceny w UE. Polska zamieszana