Szydło: Gdyby Polska przyjęła euro, to bylibyśmy drugą Grecją

25 czerwca 2015, 09:04 | Aktualizacja: 25.06.2015, 09:07
Źródło:PAP

"Przede wszystkim cieszę się, że nie spełnił swojej obietnicy Donald Tusk, który w 2008 roku w Krynicy zapowiedział,  że  w 2011 roku wprowadzi Polskę do euro. Gdyby ta obietnica została spełniona, bylibyśmy dziś drugą Grecją - mówi Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera w rozmowie z dziennikiem "Rzeczpospolita"

Reklama

Komentarze (7)

  • biznesownik(2015-06-25 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby PiS wygrał wybory parlamentarne i spełnił swoje obietnice wyborcze rzędu rocznych dochodów budżetowych Polski ( 300 mld zł), to w ciągu 2 lat również będziemy bankrutami jak Grecja. Ponadto historia lubi się powtarzać i PiS prawdopodobnie nie utrzyma władzy dłużej niż 2 lata, tak jak w 2005-2007 r.
    W przypadku Grecji to nie euro jest przyczyną niewypłacalności, tylko różnego rodzaju przywileje: trzynastka, czternastka, a nawet piętnasta pensja. Brak podatku od nieruchomości w przypadku formalnie niezakończonej budowy domu, dodatki do pensji po 300-400 euro za: mycie rak w pracy, nie spóźnianie się do pracy, dojazd rowerem, itp.

    Odpowiedz
  • Rocho(2015-06-25 09:58) Zgłoś naruszenie 00

    Pod rządami PISu, na pewno.

    Odpowiedz
  • Tonio.(2015-06-25 09:47) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie jest ten worek z którego szydło wylazło?

    Odpowiedz
  • Passerby(2015-06-25 10:42) Zgłoś naruszenie 00

    W Grecji politycy mają takie problemy że nie mają jak się dobrać do oszczędności zwykłych ludzi. Gdyby była drachma, to politycy nadrukowaliby kasy ile wlezie, wywołaliby potężną inflację, okradliby ludność Grecji z oszczędności i problem z głowy. Do oszczędnosci w EURO dużo trudniej się dobrać.

    Odpowiedz
  • biz(2015-06-25 12:12) Zgłoś naruszenie 00

    Z mojego punktu widzenia to nie podatki są problemem, ale stagnacja dochodów po 2008. Nie udaje się istotnie zwiększyć skali działalności ponieważ zażarcie walczy się o nierosnący tort. Tort musi rosnąć poprzez dochody zwykłych ludzi. Bardzo dobrze, że jest np. 20 proc. wymóg wkładu własnego od 2017 r. przytnie to skrzydła deweloperom, którzy ukradli show przy ostatnim boomie. Więcej pieniędzy będzie na dobra konsumpcyjne, wypoczynek.

    Odpowiedz
  • e_djur(2015-06-25 13:38) Zgłoś naruszenie 00

    Te negatywne komentarze to rozumiem głosy za tym by było jak jest czy dokładniej jak za Tuska, bo ciut odróżniam Kopacz od Tuska z jego zgrają, watahą cwaniaków co poległa na przekrętach.

    Odpowiedz
  • Erwin(2015-06-25 14:48) Zgłoś naruszenie 00

    @e-djur
    Mamy prawo krytykować PiS tak jak krytykowaliśmy PO za głupie decyzje
    Masz prawo być ślepym wyznawcą najsilniejszej partii.
    Jeżeli jednak będziecie chcieli zabronić krytyki Waszych władz to możecie dostać kopa w dup.ę szybciej niż w dwa lata jakie ostatnio rządziliście

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze