Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek podkreśla, że polska gospodarka jest bezpieczna, ale zawirowania jej nie ominą. Ekonomistka dodaje, że dziś obserwujemy nerwowość na rynkach giełdowych i walutowych, ale za kilka dni sytuacja prawdopodobnie się uspokoi. Ekspert ocenia, że nawet wyjście Grecji ze strefy euro nie musi oznaczać kłopotów dla Polski. Dodaje, że problemy Aten ciągną się od kilku lat i ich rozwiązanie może być przez inwestorów przyjęte z ulgą.

Artur Radziwiłł, wiceminister finansów i pełnomocnik rządu do spraw wprowadzenia euro w Polsce zapewnia, że polska gospodarka jest silna i odporna na wydarzenia w Grecji, bo nie ma bezpośrednich związków finansowych czy kredytowych z tym krajem.

Polakom wyjeżdżającym do Grecji wiceminister finansów radzi przygotowanie się na utrudniony w tym kraju dostęp do pieniędzy. Artur Radziwiłł dodaje, że gdyby sytuacja międzynarodowa się zaostrzyła, ministerstwo może odwołać przetarg obligacji. Podkreśla jednak, że takich planów nie ma.

Doktor Stanisław Kluza z BCC zaznacza, że gdyby Grecja wystąpiła ze strefy euro to konsekwencje dla Polski byłyby minimalne, gdyż Polska nie ma bezpośrednich relacji z Grecją zarówno poprzez sektor finansowy i gospodarczy.
Ekspert uważa, że wyjście Grecji ze strefy euro jest nieuniknione. W rozmowie z IAR doktor Kluza zaznaczył, że ostatnie decyzje unijnych polityków wskazują, że chcą się oni zdystansować od podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Przerzucają ten problem w kierunku Europejskiego Banku Centralnego. Tymczasem EBC nie jest od rozwiązywania systemowych problemów Grecji - zaznaczył doktor Kluza. Dodał, że Grecja też nie jest skora do podjęcia jakichkolwiek działań, które miałyby uzdrowić jej gospodarkę.

Profesor Grzegorz Kołodko uważa, że o tym, czy Grecja pozostanie w strefie euro zdecydują najbliższe dni. Zdaniem ekonomisty, szanse na uratowanie greckiej gospodarki są coraz mniejsze.

Grzegorz Kołodko prognozuje, że ewentualne wyjście Greków ze strefy euro będzie operacją niekontrolowaną. Skutki tego są trudne do przewidzenia. Tego się nie da zrobić zgodnie z planem, to będzie chaotyczna operacja, której skutki mogą się szybko rozprzestrzenić. Efektem może być nie tylko kryzys strefy euro, ale całej europejskiej gospodarki. Zdaniem profesora Kołodki spowolnienie wzrostu gospodarczego odczuje prawdopodobnie też Polska.
W związku z sytuacją w kraju banki w Grecji mają być zamknięte od dziś do 6 lipca. Dzienny limit wypłat z bankomatu to 60 euro na osobę. Premier Aleksis Tsipras zapowiedział wczoraj, że wprowadzona zostanie również kontrola przepływu kapitału.

>>> Czytaj też: Ile zarabiają Grecy? Zobacz, jak zmieniały się ich wynagrodzenia w ciągu kryzysu